HFM

artykulylista3

 

Krell Evolution 222 + Evolution 402

56-64 09 2010 01Czy wypada przedstawiać Krella? Wzmacniacz KSA-100, konstrukcji Dana D'Agostino, pojawił się w 1980 roku i zmienił krajobraz świata hi-fi. Dzisiaj amerykańska legenda gości w świadomości każdego audiofila. Sparafrazuję więc krótkie stwierdzenie: Krell jaki jest, każdy widzi.

W serii Evolution, aktualnie szczytowej w katalogu, znajdują się odtwarzacze wieloformatowe Evolution 505 (audio) i 525 (audio/video), przedwzmacniacze liniowe Evolution 222 i 202 (z oddzielnym zasilaczem), przedwzmacniacz monofoniczny Evolution Two, końcówki mocy Evolution 302 i 402 (dwukanałowe), Evolution 403 (trzykanałowe) oraz monobloki Evolution One, 400, 600 i 900. W przypadku wzmacniaczy oznaczenie modelu odpowiada mocy oddawanej na kanał przy obciążeniu 8 omów.

Lavardin IT

58-67 10 2010 01Lavardin działa od roku 1996. W porównaniu z takimi tuzami jak Wharfedale (1932) czy nawet brytyjskimi manufakturami, paczkującymi w latach 70. w okolicach Cambridge, to młokos, ale w przeciwieństwie do większości z nich funkcjonuje nieprzerwanie, a produkcja nadal odbywa się w Europie.

 

Paradoksalnie, wpłynął na to skrajnie konserwatywny profil działalności. Po piętnastu latach od założenia katalog francuskiej marki bez trudu mieści się na dwóch kartkach A4. Nawet ilustrujące go zdjęcia pochodzą z roku... 2004.

Krell S-300i

56-63 11 2010 01Pierwszy zintegrowany wzmacniacz Krella ujrzał światło dzienne w 1996 roku. Nie będzie przesady w stwierdzeniu, że KAV-300i wywołał w audiofilskim światku istne trzęsienie ziemi. Wielu odbiorcom wprost nie mieściło się w głowie, jak słynąca z przewymiarowanych i drogich pieców wytwórnia mogła sobie pozwolić na wypuszczenie takiego naleśnika.

Pojawiły się nawet pytania o zachowanie tożsamości, o kondycję hiendu i chyba najprostsze z nich: czy to w ogóle może działać.
Okazało się, że może, choć nie tak bezkompromisowo jak reszta firmowych elektrowni.

KR Audio VA 340

Mag 16-19 12 2010 01Znając poniekąd firmę KR Audio, opinię o niej i jej podejście do budowy wzmacniaczy, nie mogłem sobie odmówić napisania recenzji tego wzmacniacza. Słyszałem też pozytywne oceny modelu Kronzilla, najbardziej znanego projektu Krona, zbudowanego w oparciu o firmowe lampy, wyglądające przy zwykłych bańkach jak Godzilla przy jaszczurce. Ciekawe, że podobnie jak Xaviana KR Audio założył Włoch, a obie firmy produkują w Czechach.

Nie spodziewałem się, że VA 340 sprawi tak poważny problem w transporcie. We wkładaniu go do bagażnika, nawet bez opakowania w drewnianą skrzynię, pomagał mi kolega, a po przywiezieniu do domu okazało się, że sam nie jestem w stanie go wyjąć.

Manley Stingray II/iTube

82-87 12 2010 01Pierwsza wersja Stingraya pojawiła się w 1997 roku. Przypominający płaszczkę wzmacniacz przyciągał spojrzenia i przekonywał brzmieniem na tyle, że okazał się bestsellerem Manleya. Nie chcąc przerywać dobrej passy, przez kolejną dekadę poddawano go jedynie kosmetycznym modyfikacjom. W egzemplarzach wytwarzanych po kwietniu 2003 podświetlenie loga zwykłą żarówką zastąpiono LED-ami, dzięki którym ma działać wiecznie. W 2005 dodano kilka gniazd. I jeśli chodzi o zmiany, to z grubsza by było na tyle.

 

Prawdziwa rewolucja miała się dokonać dopiero w recenzowanym dziś Stingrayu II. Wzmacniacz występuje w dwóch wersjach – podstawowej oraz iTube. Tę drugą wyposażono w stację dokującą iPoda i wyjście S-video. Kosztuje 14000. Podstawowa jest o 2000 zł tańsza. Poza tym są identyczne. Nawet kartony mają takie same.

Yamaha A-S300

54-56 12 2010 01Kojarzycie wzmacniacz Yamaha A-S2000? Wprowadzony w 2008 roku piecyk, obłożony drewnem i utrzymany w stylistyce pierwszej połowy lat 70., był hołdem złożonym najlepszym czasom stereo.

 

Jeśli spojrzymy na stare Luxmany, Sansui czy Technicsy i porównamy je ze współczesną produkcją, to nawet jeśli ówczesne kocki grały gorzej, ich wygląd budzi nostalgię. W A-S2000 można się zakochać od pierwszego wejrzenia, a jego walory brzmieniowe nie ustępują urodzie.
Szefowie japońskiego koncernu nie poprzestali na jednym projekcie, lecz opracowali całą serię urządzeń utrzymanych w stylistyce oldskulu. Testowany dziś A-S300 jest wprawdzie najtańszy wśród wzmacniaczy, ale i obok niego trudno przejść obojętnie.