HFM

artykulylista3

 

Electrocompaniet EMC 1 UP

58-63 03 2010 01Przeglądając relacje z audiofilskich wystaw, można odnieść wrażenie, że każdego dnia w jakimś zakątku naszej planety entuzjastycznie nastawiony audiofil postanawia zbudować najlepsze kolumny na świecie. W mieszaninie egzotycznych nazw i kształtów niełatwo sobie wyrobić oryginalny styl. A jeszcze trudniej, jeśli ma się on łączyć z wartościowymi rozwiązaniami konstrukcyjnymi.

Electrocompaniet przechodził ostatnio okres dynamicznego rozwoju. Pamiętam czasy, kiedy w katalogu nie stosowano nawet podziału na serie, a wszystkie urządzenia wyglądały podobnie. Po zmianie właściciela marka odżyła, a w ofercie zaczął się ruch.

Abbingdon Music Research CD 77.1

58-63 07-08 2010 01Koledzy z zagranicznej prasy audiofilskiej uwielbiają popadać w zachwyty. Każde drogie urządzenie jest „wybitne” i wielu z nas zdążyło się już do tego przyzwyczaić lub, jak mawiają: „dojrzeć” (przy anglojęzycznych peanach testy w polskiej prasie wyglądają nierzadko, jakby redaktor przed publikacją kąpał je w lodowatej wodzie). Ale zachwyty nad CD 77.1, nawet po odsianiu egzaltacji, wydają się podejrzane. Bo stwierdzenie, że jest to „najlepszy odtwarzacz CD, bez względu na cenę”, musi wywołać zaciekawienie. U mnie graniczyło ono z podejrzliwością, bo mam przewrotną naturę. Skoncentrowałem się więc na poszukiwaniu wad. Na szczęście nie przeszkodziło mi to w słuchaniu muzyki ani nie zepsuło humoru.

 

Skutecznie zrobiło to wcześniej samo urządzenie, a raczej jego transport. Abbingdon dostarcza źródło w metalowej walizce, niemal identycznej jak te, w których akustycy dźwigają zabawki do nagłaśniania koncertów. Zdziwiłem się, że mimo wygodnej rączki sekretarz redakcji przywiózł mi je na wózeczku. Już miałem skwitować to przytykiem na temat jego kondycji, ale wyprzedził mnie krótkim: „podnieś”. Tak się złożyło, że akurat coś mi wlazło w krzyż i ostatnie noce, zamiast na spaniu, spędziłem na poszukiwaniu bezbolesnej pozycji. Zaparłem się więc, jęknąłem i grzecznie poprosiłem o ustawienie kloca na stoliku.

dCS Puccini

48-55 09 2010 01Brytyjska firma Data Conversion Systems, z siedzibą w Saffron Walden niedaleko Cambridge, działa od roku 1987. Reputację zdobyła na rynku studyjnym, produkując zaawansowane urządzenia do obróbki i przetwarzania sygnału cyfrowego. Później zainteresowała się segmentem hi-end, przenosząc tu doświadczenia zdobyte w czasie prac z profesjonalistami. Pierwszym produktem tego typu był Elgar, wprowadzony w 1996 roku. Był to zarazem pierwszy w świecie elektroniki domowej przetwornik c/a, pracujący z sygnałem 24 bity/96 kHz.

Aktualny katalog obejmje dwa źródła dzielone, jedno zitegrowane i, dodatkowo, przetwornik c/a. Słowo „dzielone” w przypadku dCS-a oznacza jednak co innego niż w przypadku innych high-endowych wytwórców.

T+A D 10 MKII

64-68 11 2011 01Stali czytelnicy „Hi-Fi i Muzyki” zapewne zdążyli już poznać życie i twórczość Siegfrieda Amfta, założyciela i szefa T+A. Dlatego dzisiejszy wstęp ograniczę do niezbędnego minimum.

Odtwarzacz D 10 MKII wchodzi w skład serii V, która powstała w 2003 roku, z okazji 25-lecia istnienia firmy. Pierwotnie tworzyły ją: odtwarzacz SACD, wzmacniacz zintegrowany, przedwzmacniacz i gramofon. Niedawno dołączyły do nich potężne monobloki. Wszystkie urządzenia, oprócz tych ostatnich, z czasem poddano modyfikacjom, przez co zyskały dopisek „MKII”.

Bladelius Syn

34-37 02 2011 01W 1995 roku w szwedzkim miasteczku Alingsås niejaki Mike Bladelius otworzył niewielką firmę produkującą hi-endowy sprzęt stereo. Założyciel Bladelius Design Group AB nie był nowicjuszem w branży hi-fi.

Karierę zaczynał w 1990 roku w kalifornijskiej firmie Treshold, u boku samego Nelsona Passa. Od 1992 roku, po odejściu Passa, przez dwa lata pełnił funkcję głównego projektanta, lecz po kolejnych zmianach personalnych postanowił pójść na swoje.

T.A.C. C-60 (MHF)

Mag 18-21 03 2011 01Tube Amp Company nie jest samodzielną wytwórnią, lecz marką, którą niemiecka firma Sitron (będąca również właścicielem Vincenta) wkracza w świat urządzeń lampowych oraz w wyższe rejony cenowe. Poza modelem C-60 oferta obejmuje odtwarzacz CD K-35 oraz sześć wzmacniaczy zintegrowanych (34 MK, 34 Dream, 88, 834, V-60 i K-35). Urządzenia są projektowane w Niemczech i montowane w Chinach. Na taki mariaż reaguje zwykle zwiększoną czujnością. Jeżeli jednak wszystkie modele T.A.C. są wykonane tak jak C-60, to chyba zweryfikuję swoje dotychczasowe poglądy.

Odtwarzacz prezentuje się imponująco. Proporcje obudowy, odważnie głębokiej i rozłożystej, nadają mu solidny i elegancki wygląd. Projekt plastyczny opiera się na czarnej bryle, wspartej czterema narożnymi walcami, przykrytej potężną płytą szczotkowanego aluminium.