HFM

artykulylista3

 

Accustic Arts Player II

image 422Niemiecka manufaktura Accustic Arts do niedawna oferowała w referencyjnej serii tylko odtwarzacz dzielony. Zamknięcie transportu i przetwornika w jednej obudowie musiało się wiązać z kompromisami konstrukcyjnymi, których konsekwencje brzmieniowe mogły być poważne. W końcu jednak udało się zaprojektować urządzenie klasy upoważniającej do konkurowania z najlepszymi.




Ofertę Accustic Arts podzielono na trzy poziomy. Podstawowa seria to Evolution, środkowa – Top, a flagowa – Reference. Analiza katalogu pozwala wyciągnąć wniosek, że nie jest jeszcze dopięty na ostatni guzik. W podstawowej linii brakuje np. przedwzmacniacza, a w Top – przetwornika (bo oddzielny transport jest). Najdroższa seria wygląda już na kompletną. Składa się z recenzowanego dziś odtwarzacza zintegrowanego, odtwarzacza dzielonego, przedwzmacniacza, dwóch stereofonicznych końcówek mocy oraz monobloków.

Burmester 102

IMG 0024Burmester to symbol i jedna z najlepiej rozpoznawalnych marek niemieckiego hi-endu. Zawrotne ceny mają stanowić gwarancję niezawodności oraz luksusu. Producent jest dumny ze współpracy z prestiżowymi graczami branży motoryzacyjnej. Jego systemy nagłośnienia znajdziemy w samochodach marki Porsche, Bugatti i Mercedes.

Tym razem do testu trafia najtańszy odtwarzacz w ofercie Burmestera. To tak, jakby niemiecka firma przekazała w prezencie część swego splendoru posiadaczom, z całym szacunkiem, Fordów Focusów. W Polsce zainteresowanie powinno więc być spore.

CEC CD-3N

ceccdProduktom CEC przypisuje się brzmienie, lapidarnie określane jako analogowe. Nowy odtwarzacz CD-3N, podobnie jak model flagowy, wyposażono w podwójny napęd paskowy.


Pod koniec lat 80. z dumą prezentowałem znajomemu melomanowi mój pierwszy, kupiony w Peweksie, odtwarzacz CD Technicsa. Kiedy kilka miesięcy później, zarażony cyfrowym bakcylem, kolega przywiózł z Zachodu źródło CD, zaprosił mnie na odsłuch. Jego CEC z wyglądu nie był tak efektowny jak mój Technics, ale kiedy w transporcie zaczęła się kręcić płyta „Brothers in Arms”, bardzo się zdziwiłem. Ten dźwięk niewiele odbiegał od gramofonowego. Więcej, brzmiał prawie jak winyl z bardzo dobrej japońskiej wkładki, łagodniej i milej dla ucha. A klasa cenowa była podobna.

Ayon CD-1sx

mhfm1 2014 010Nigdy bym nie przypuszczała, że dzięki Ayonowi dowiem się czegoś o sobie. A jednak! Okazało się, że nie jestem pozbawiona typowych dla swojej płci zachowań, co wcale nie było dobrą nowiną.

"Baba, jak nie usłyszy, to sobie dopowie" - zwykł mawiać mój Tata, który w domu od zawsze miał wszystkie stworzenia płci żeńskiej. Skoro przetrwał bez szwanku, to ewidentnie ma rację, bo takie stężenie estrogenu na metr kwadratowy słabszą jednostkę mogłoby doprowadzić do obłędu.





Wstyd się przyznać, ale w przypadku Ayona CD-1sx zachowałam się jak typowa baba.

Ayre DX-5 DSD

54-56 02 2014 01
Ayre działa na high-endowym rynku od 1993 roku. Deklaracja firmy jest jasna – dostarczać brzmienie najwyższej jakości, łączące realizm przekazu z przyjemnością odbioru. Sprawdzamy, czy spełnia się w przypadku odtwarzaczy wieloformatowych. Do testu trafił DX-5 DSD.


Audio Research Reference CD9

70-74 10 2013 01m

Pierwszym odtwarzaczem Audio Researcha opatrzonym dopiskiem „Reference” był wprowadzony w 2005 roku model CD7. W 2008 Amerykanie zaproponowali dość istotnie ulepszoną CD8, a w grudniu tego roku użytkownicy siódemki zyskali możliwość uaktualnienia zasilacza do nowej specyfikacji. I choć obie konstrukcje nadal różniły się przetwornikiem, to posiadacze CD7 mogli się poczuć dopieszczeni.

 

Reference CD8 był świetny, dobrze wyceniony i zbierał na całym świecie bardzo pochlebne opinie. W tym roku na targach High-End w Monachium firma z Minnesoty zaprezentowała najnowszą odsłonę swojego wzorcowego źródła. Reference CD9 jest określany już nie tylko jako CD Player, ale również DAC.