HFM

artykulylista3

 

Tonsil Altus 380

024 033 Hifi 11 2016 001
Kiedy usłyszałem, że nowi właściciele Tonsilu planują odświeżyć legendę,  zastanawiałem się, jak mają zamiar to zrobić. Wiernie odtworzyć? Trochę udoskonalić i unowocześnić? A może ucywilizować wzornictwo? Tymczasem producent poszedł zupełnie inną drogą.


Nikt, kto odczuwa nostalgię do szczenięcych lat, nie przejdzie obok Altusów obojętnie. Tonsil to nie pierwsza z brzegu marka. Kiedyś była dumą Polaków. Zakłady we Wrześni zaopatrywały wszystkie demoludy; handlowano też ponoć w szerokim świecie. Za czasów świetności skala produkcji przerastała kilku, obecnie największych, wytwórców głośników i to razem wziętych.

 


 Miałem zresztą okazję zobaczyć fabrykę, choć już chylącą się ku upadkowi. Kilkanaście hal, budynki biurowe, własna kotłownia, przychodnia, słowem: moloch. Czasy się jednak zmieniały, a kolejne zarządy powoli niszczyły dorobek dziesięcioleci. Nie mam złudzeń co do tego, że firmą kierowali ludzie bez odpowiedniej wiedzy czy nawet dobrej woli. Smutny koniec przypieczętował podejrzany pożar w jednej z największych na świecie komór bezechowych. Wszyscy odtrąbili żałobę, a późniejsze próby wskrzeszenia legendy szły opornie. Wiele jednak wskazuje na to, że ostatecznie firmie się poszczęściło, bo obecny zarząd, krok po kroku, odbudowuje prestiż marki i, co ważne, zachowuje jej ciągłość.

 

024 033 Hifi 11 2016 002Tytanowa kopułka opracowana
specjalnie do tego modelu.


Zatrudniono projektantów, którzy pamiętają dawne czasy. Także katalog jest kontynuacją starej oferty. Znalazły się w nim Siesty, Maestro, Premium, Pulse, Libry, Voyagery, mnóstwo głośników profesjonalnych i wzmacniacze estradowe. Są także głośniki instalacyjne w technologii 100 V. Widać więc, że ofertę skierowano nie tylko do klientów detalicznych, ale i odbiorców biznesowych.

 

024 033 Hifi 11 2016 00215-cm przetwornik średniotonowy
z papieru.


Powoli firma poszerza także sieć dystrybutorów zagranicznych. Plany są ambitne. Co najważniejsze, Tonsil wytwarza własne przetworniki, a ma ich w ofercie mnóstwo. Tuby, kopułki wysokotonowe, nisko- i średniotonowce z różnymi membranami. Wszystko powstaje na miejscu. Inżynierowie ciągle prowadzą badania i opracowują nowe modele.

 

024 033 Hifi 11 2016 00230-cm papierowy woofer


Do takich należą kolumny Omega, kierowane do wymagających klientów i otwierające serię Golden Line.
„Przy projektowaniu nowych głośników naszym celem jest osiągnięcie dużego, linearnego współczynnika wychylenia układu drgającego, obniżenie poziomu zniekształceń nielinearnych w użytecznym paśmie przenoszenia, ograniczenie drugiej i trzeciej harmonicznej oraz uzyskanie optymalnego poziomu ciśnienia akustycznego, jak również jego prawidłowego przebiegu w paśmie przenoszenia. Parametry te osiągniemy poprzez optymalizację konstrukcji cewek drgających, niestandardowe podejście do konstrukcji obwodu magnetycznego (ograniczenie drugiej harmonicznej i poziomu ciśnienia akustycznego) oraz konstrukcję linearnych zawieszeń, które pozwolą na ograniczenie trzeciej harmonicznej” – mówi Marek Dutkiewicz, dyrektor techniczny Tonsilu.

 

024 033 Hifi 11 2016 00230-cm papierowy woofer


Załoga z Wrześni współpracuje z Uniwersytetem im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. W Instytucie Akustyki odbywają się pomiary i testy w kabinie bezpogłosowej. Instytut zapewnia też konsultacje i nadzór naukowy nad konstrukcjami. Producent ma z tej współpracy oczywiste korzyści, ale też umożliwia studentom i pracownikom naukowym sprawdzenie się w prawdziwym boju. Wiele osób nie wierzyło, że Tonsil robi wszystko pod jednym dachem, jak dawniej. Podejrzewano, że obecnie jest to, jak w przypadku większości małych firm, jedynie montownia, zamawiająca podzespoły w Chinach. W odpowiedzi zamieszczono na stronie internetowej film, pokazujący że kolumny powstają w całości we Wrześni. Warto obejrzeć.

 

024 033 Hifi 11 2016 00215-cm przetwornik średniotonowy
z papieru.


Ciekawą formą aktywności Tonsilu jest regeneracja głośników. To ukłon w stronę wszystkich posiadaczy kolumn polskiej firmy. Nawet ci, którzy kupili je w czarno-białej rzeczywistości PRL-u, mogą liczyć na pomoc. Naprawy obejmują wszystkie oryginalne części: wymianę kompletnej membrany z resorem i cewką, klejenie itp. Odbywają się na linii produkcyjnej. Koszt usługi jest bardzo przyjazny. Przyznacie, że taki serwis zapewnia niewielu producentów na świecie. Większość firm zaproponuje kupno kompletnego przetwornika za pośrednictwem sklepu, który też musi swoje zarobić. Co do napraw gwarancyjnych i pogwarancyjnych przytoczę kolejny cytat: „Tonsil samodzielnie w swojej siedzibie produkuje wszystkie elementy, z których montowane są kolumny. Cały cykl produkcyjny, począwszy od cewki, przez membranę, zawieszenie, resor, płytkę, rdzeń, kosz i obudowę głośnika, odbywa się w naszej siedzibie we Wrześni. Mając pełną kontrolę nad procesem produkcyjnym, oferujemy naprawę uszkodzonych głośników z zachowaniem reżimu technologicznego, którego nie są w stanie utrzymać małe, lokalne warsztaty. Tylko w profesjonalnych warunkach istnieją możliwości prawidłowego rozmagnesowania głośnika przed naprawą oraz ponownego namagnesowania. Jest to bardzo istotny proces, ponieważ tylko on pozwala na właściwe wyczyszczenie szczeliny obwodu magnetycznego, co z kolei ma decydujący wpływ na jakość dźwięku i żywotność głośnika. Powierzając naprawę głośnika nam, macie Państwo pewność, że na linii produkcyjnej zastosowane będą wszystkie oryginalne części, a sam montaż będzie przeprowadzony przez doświadczonych i kompetentnych pracowników. Podejmując decyzję o naprawie niesprawnych głośników, wystarczy skontaktować się z nami, a wtedy sami odbierzemy głośnik za pośrednictwem kuriera. Średni czas naprawy szacowany jest na 5 do 7 dni roboczych”.

 

024 033 Hifi 11 2016 002Tytanowa kopułka opracowana
specjalnie do tego modelu.


Jakieś pytania? Bo jak dla mnie, to najbardziej profesjonalny serwis, z jakim się spotkałem. Jest w tych zapewnieniach nie tylko głęboki szacunek dla klienta, ale też pewien pietyzm, jakim firma otacza swoją historię i logo. Przypomina to japoński etos pracy i oddanie marce.
Nowy Altus miał być prezentacją możliwości firmy. Zapowiedzią jej przyszłości, ale też mostem, łączącym z jej przeszłością. Nie odświeżoną wersją legendarnych, ale topornych pudeł. Wiele osób tak myślało i podchodziło do tych kolumn jako spadkobiercy słynnego modelu lub recepty na sukces komercyjny. To błędne założenie, bo produkcja Altusów 200 i 300 jest kontynuowana w niezmienionej formie i każdy, kto chce je mieć „w oryginale”, kupi je bez problemu. Ceny są przystępne, poniżej 2000 zł, a Tonsil nie narzeka na brak odbiorców. Z „Trzysta osiemdziesiątką” chodziło o coś innego.

 

024 033 Hifi 11 2016 002Wersje kolorystyczne. W podstawowej palecie jest jeszcze żółta i czarna.

Budowa
Konstruktorzy dostali specyficzne zadanie. Nie narzucono im żadnego budżetu. Mieli poszukiwać materiałów i rozwiązań, które uznaliby za najlepsze, najbardziej odpowiednie, nie kierując się kosztami, a jedynie możliwością wykonania wszystkiego od A do Z we Wrześni. Ostateczna cena miała być wypadkową standardowych składników, jak poniesione koszty i marże dla sprzedawców. Firma wypowiada się na ten temat ostrożnie. Altus zawsze był kojarzony z budżetowymi konstrukcjami i o rynek walczył właśnie ceną. W materiałach prasowych widzę dziwną skromność i coś w rodzaju zawstydzenia. Najpierw pada suma (5999 zł za parę), a potem tłumaczenia w rodzaju: „wiemy że cena jest wysoka, ale to, tamto”. Zupełnie tego nie rozumiem, bo produkt z założenia miał być prestiżowy. Skierowano go do „osób, które 20 lat temu słuchały Altusów w swoim domu lub u znajomych, a dzisiaj ich gust się trochę zmienił. Oczekują kolumn inaczej wykończonych. Słuchają trochę innej muzyki, no i stać je na więcej niż wówczas”. Tymczasem różnica cen pomiędzy starym Altusem 300, a ekskluzywnym 380 nie jest porażająca, natomiast w kwestii tego, co otrzymujemy, to przepaść. To trochę tak, jakby porównywać dużego fiata z jaguarem. Są z innych bajek, a poza tym – warto spojrzeć na cenę 380 przez pryzmat światowej konkurencji. Jasne, że trudno będzie porównywać brzmienie Altusów z, na przykład, serią Platinum Monitor Audio, ale jeżeli spojrzymy na jakość wykonania, to nie ma wstydu. Ze względu na zastosowane przetworniki bardziej trafione byłoby zestawienie z dużymi JBL-ami. I nawet jeśli odejmiemy punkty za wrażenia odsłuchowe, cena powyżej 10000 zł nie wydaje się wygórowana. Z drugiej strony, Tonsil zauważa, że Polacy zarabiają mniej od Brytyjczyków i Amerykanów, a produkt jest kierowany głównie na rynek krajowy. To miłe.

 

024 033 Hifi 11 2016 002Ścianki przednia, górna i tylna
pokryte lakierem fortepianowym.


Kolumny są ogromne. Obudowy mają pojemność 100 litrów i unoszą się na cokołach podbitych gumowymi nóżkami. To daje im odrobinę lekkości, ale nie zmienia faktu, że optycznie nie znikną w pokoju, choćby miał wielkość sali gimnastycznej. Również za sprawą proporcji. Wbrew obecnej modzie, ścianki przednie są szerokie (43 cm). Wysokość to 110 cm, ale całość jest stabilna. Nie ma mowy, żeby kolumny się przewróciły, bo kot lubi sobie na nich uciąć drzemkę.

 

024 033 Hifi 11 2016 002Wersje kolorystyczne. W podstawowej palecie jest jeszcze żółta i czarna.


Skrzynie wykonano z grubego MDF-u. Boczne ścianki są gięte. Konstrukcja jest bardzo solidna i dobrze wytłumiona, ale mimo to zdecydowano się na wewnętrzne wzmocnienia w postaci ożebrowań. Dodatkowo zastosowano ciekawe rozwiązanie, znane z przeszłości, ale obecnie praktycznie zapomniane: komory balastowe. Znajdują się u podstaw i mają wylot tuż pod gniazdami. Można je napełnić wyprażonym piaskiem albo śrutem ołowianym. Kolumny zyskają na stabilności, bo środek ciężkości przesunie się w dół. Ponadto taka opcja znacząco wpływa na brzmienie. Nie miałem okazji skorzystać z komór, ale słyszałem ich działanie kilkanaście lat temu, w zupełnie innej konstrukcji. Dociążenie poprawia stabilność obrazu stereo i szczegółowość, a najbardziej wpływa na bas – jego czystość i kontrolę. Taki upgrade niewiele kosztuje i grzech nie skorzystać. Pamiętać trzeba o jednym. Wypełnienie musi być dokładnie osuszone. Jakakolwiek wilgoć zaszkodzi ściankom z MDF-u.

024 033 Hifi 11 2016 002Wynik pomiarów producenta.
Kiedyś był umieszczany
w postaci tabliczki na froncie.


Altusy, jak dawniej, są układem trójdrożnym. Bas odtwarza potężny, 30-cm głośnik z membraną papierową. To kwintesencja konstrukcji i chyba nikt sobie nie wyobraża, aby można tu było zastosować inny przetwornik. Ma on ulepszoną specjalnie dla tego modelu konstrukcję, wykorzystującą dużą cewkę o długim skoku. Umożliwia ona membranie pracę z dużym wychyleniem. Jej zawieszenie wykonano z cotonu (rodzaj gumy).Głośnik średniotonowy to sprawdzona jednostka, stosowana przez Tonsil w droższych liniach. Też ma membranę z papieru (15 cm) i taki sam resor. Kopułka została opracowana specjalnie dla Altusów 380. Miała nawiązywać do metalicznego brzmienia pierwowzoru, więc membranę wykonano z tytanu. Wycinek sfery ma średnicę 25 mm i spoczywa na miękkim zawieszeniu.

 

024 033 Hifi 11 2016 002Wyprodukowano we Wrześni.


Kolumna jest bas-refleksem, wentylowanym z przodu dwoma sporymi tunelami. Altusy nie powinny być kłopotliwe w ustawieniu, ale dla higieny zachowałbym jakieś pół metra odstępu od tylnej ściany. Głośniki mają połyskujące, aluminiowe pierścienie ozdobne. Jak się to prezentuje – kwestia gustu. Tak czy inaczej, front wygląda efektownie, a na dodatek został pokryty prawdziwym lakierem fortepianowym (zapewne dlatego nie przewidziano maskownic). Tak samo tył i górna ścianka, więc nie polecam stawiania na niej ozdóbek ani wieszania spodni. Szkoda byłoby porysować eleganckie powierzchnie.

024 033 Hifi 11 2016 002Gniazda WBT
– bardzo wygodne,
nawet dla grubych
paluchów.


A propos wykończenia: Tonsil proponuje zaskakującą mnogość wersji. W standardzie ścianki przednie, górne i tylne są „fortepianowe”. Boczne maluje się na kilka kolorów: czarny, czerwony, żółty i biały, zawsze na wysoki połysk. Do forniru trzeba dopłacić. Kolejna wersja fornirowana może być wykończona skórą tam, gdzie był lakier. Następna opcja to hydrografika. Tu do wyboru jest kilkadziesiąt wzorów, a jako że kolumny są wtedy wykonywane na zamówienie, można wybierać z szerokiej palety lakierów w dziesiątkach odcieni oraz różnych kolorów i rodzajów skóry. Wówczas Altusy 380 mają też indywidualną tabliczkę z numerem seryjnym. Można na niej wygrawerować dowolny tekst, na przykład swoje nazwisko. Jak sądzę, jeżeli ktoś się uprze, da się załatwić dedykację i odręczny podpis dyrektora.

024 033 Hifi 11 2016 002Wewnątrz znalazły się
dodatkowe wzmocnienia.


Jedna tylko rzecz pozostanie bez zmian – podstawa. Zawsze będzie czarna i błyszcząca. Jeżeli chodzi o wybór wykończeń, nie przypominam sobie żadnej innej firmy, która proponowałaby coś zbliżonego. Przy odrobinie samozaparcia można mieć egzemplarz jedyny na świecie.
Panowie we Wrześni przywiązują wagę do szczegółów. Zwrotnice są wykonane z podzespołów Mundorfa (np. kondensatory M-Cap Supreme), a okablowanie wewnętrzne z przewodów z miedzi beztlenowej. Pojedyncze terminale dostarcza WBT. Są bardzo wygodne i solidne.
Altusy 380 są łatwe do wysterowania. Mają wysoką skuteczność (91 dB) i dość wyrównany przebieg impedancji (nominalna 8 omów). Do szczęścia niektórym może brakować tylko kultowej tabliczki z wykresem pasma przenoszenia na froncie.

024 033 Hifi 11 2016 002

Wrażenia odsłuchowe
Porównywanie 380 ze zwykłymi Altusami to nieporozumienie. Można jedynie poszukiwać podobieństw lub, jak mówią konstruktorzy, „ducha” legendarnych skrzynek. Wysokie tony mają metaliczny nalot, zabarwiający także wyższą część średnicy. Momentami przypomina to tuby i dodaje agresji, ale brzmienie jest z innej bajki i półki. Stare Altusy grały dość pusto i matowo; nowe są zdecydowanie bardziej miękkie, mięsiste i nasycone.

024 033 Hifi 11 2016 002


Dźwięk jest ogromny. Oczekujemy tego po pierwszym spojrzeniu na wielgachne obudowy i, co tu dużo gadać, nie będziemy zawiedzeni. Kolumny nie tworzą holograficznych przestrzeni. Koncentrują się na pierwszym planie, co dodatkowo podkreśla monumentalne rozmiary prezentacji. Można słuchać cicho i wtedy brzmienie jest trochę matowe, ale im mocniej przekręcimy gałkę w prawo, tym lepiej poznamy potencjał 380. W czasie testu kolumny pracowały w pomieszczeniu niewiele większym niż 20 m² i czuło się, że dopiero dwa razy większe pozwoliłoby uwolnić potęgę ukrytą pod fortepianowym lakierem.

024 033 Hifi 11 2016 002


Dźwięku nie należy jednak rozpatrywać w kategoriach „audiofilskich”. W klasyce i jazzie przydałoby się więcej przejrzystości, lotności wysokich tonów i głębi. Nie są to też kolumny do wsłuchiwania się w niuanse barwy wokali czy poszukiwania skrzypiących krzeseł. Zostały stworzone do rocka, mocnego grania i w takim materiale czują się jak plasterek cytryny w herbacie. Do koncertowej atmosfery dodają od siebie moc silnika odrzutowego i odrobinę szaleństwa. Mimo to brzmienie pozostaje miękkie i ciepłe. W czym więc tkwi tajemnica? Jak już zapewne podejrzewacie – w wysokich tonach, które nie starają się być wyrafinowane, tylko równoważą ogólny potencjał. Musi więc ich być dużo. To po drugie. Po pierwsze…

024 033 Hifi 11 2016 002

30-cm papierowy woofer w starych Altusach montowany był chyba tylko dla ozdoby. Takie wrażenie można odnieść po kilku sekundach słuchania 380. Tutaj wyobrażenia pokrywają się z rzeczywistością. Możliwości tonsilowskich skrzyń w tym względzie przerastają dokonania konkurencji z podobnej półki cenowej. Bas jest po prostu monumentalny. Potężny, nisko rozciągnięty, masywny. Potrafi poruszyć powietrzem, wprawić w trans szklanki w kredensie. Jednak inaczej, niż robią to mniejsze membrany z metali i tworzyw sztucznych. Bez spowolnienia, misiowatości i przeciągania wybrzmień. Papierowe membrany są szybkie, precyzyjne i pokazują przebiegi konturowo. Tego trzeba po prostu posłuchać. A jeżeli już szukać porównań, to z drogimi JBL-ami, wyposażonymi w podobne przetworniki. To ten sam sort i estetyka niskich tonów. Miłośnicy dużych membran z papieru mogą już zacząć liczyć dutki.

024 033 Hifi 11 2016 002

Konkluzja
Altusy 380 to kolumny jedyne w swoim rodzaju. Na pytanie: jak się prezentują na tle światowej konkurencji w podobnej cenie, można odpowiedzieć tylko pytaniem. Jakiej konkurencji?

024 033 Hifi 11 2016 002Okazałe,
efektowne,
klasyczne. Po prostu Altusy
w wydaniu exclusive.

 

 

tonsil altus 380 o



Maciej Stryjecki
Źródło: HFM 11/2016

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

 

 

 

Komentarze  

+2 #1 Rob Roy 2017-02-10 11:30
Głośnik średniotonowy ma resor piankowy - co widać na zdjęciach :)
Cytować | Zgłoś administratorowi
0 #2 Stefan telefan 2017-02-12 13:09
No wlasnie
Cytować | Zgłoś administratorowi
0 #3 leszek p 2017-03-24 16:59
Łezka się kręci , czytając tekst. Trzymam kciuki za Tonsila :)
Cytować | Zgłoś administratorowi
0 #4 Piotrek123 2017-05-04 17:53
Świetne kolumny - choć ja poczekam na wersje mini z basem na 25ce.
Gdzie zdjęcia zwrotnic?
Cytować | Zgłoś administratorowi
0 #5 TonsilFan 2017-05-10 11:01
Widziałem kolejki przed sklepami.
Spóźniony projekt o 30 lat i w końcu poprawa brzmienia
niestety ci którzy stracili słuch w latach 80' na starych modelach już go nie uratują (wysokie tony!)
A cena jak cena
będzie stać na nie szersze grono za 30 lat :)
Cytować | Zgłoś administratorowi