HFM

artykulylista3

 

Equilibrium Turbine/Moonlight

49 10 2013 01m

Equilibrium to marka należąca do zielonogórskiego Audiothlonu – firmy kojarzonej z kablami i akcesoriami zasilającymi Enerr. W katalogu Equilibrium znajdziemy kolumny i przewody głośnikowe.

 

Te pierwsze nie należą do tanich, bo podstawowe dwudrożne podłogówki Nano to wydatek blisko 10000 zł. Ceny okablowania są bardziej przystępne. Najtańszy komplet, złożony z łączówki Stage i 2,5-m pary głośnikowych String, można kupić za 1100 zł.
Do testu dostarczono topową łączówkę Turbine i głośnikowe Moonlight, ze środka oferty. Za taki zestaw zapłacimy już 6200 zł, ale w zamian dostajemy już prawie wszystkie firmowe rozwiązania, z których najciekawszym i zarazem najbardziej tajemniczym jest geometria Signal Turbine. Ma ona zwiększyć powierzchnię kontaktu z dielektrykiem przy zachowaniu małego przekroju kabla. Wszystko w celu ograniczenia efektu naskórkowego.

 

Sevenrods ROD4

46 10 2013 01m

Firma Sevenrods debiutowała trzy lata temu i od razu wystartowała z trzema seriami kabli. Następnie ofertę poszerzono o kilka modeli specjalnych – opracowanych z myślą o właścicielach wybranych urządzeń.

 

Posiadacze dzielonych odtwarzaczy April Music Stello i wzmacniaczy Baltlaba mogą poprawić ich brzmienie za pomocą przewodów ROD2 Stello Link i Baltlab Upgrade. Oprócz tego w katalogu znajdziemy zworki głośnikowe i nakładki na gniazda RCA.
Na zainteresowanie propozycjami Sevenrods na pewno miały wpływ przystępne ceny. Weźmy na przykład najtańszą serię ROD1 – metrowa łączówka kosztuje 400 zł, a 2,5-m parę głośnikowych wyceniono na 800 zł.
Około roku temu w katalogu pojawiły się szczytowe modele ROD4. Łączówka z tej serii kosztuje 2000 zł w wersji RCA i 2200 zł jako XLR, a kable głośnikowe to wydatek 4000 zł za 2,5-metrową parę konfekcjonowaną wtykami bananowymi.

 

Graj-End Grajkable Numer Dwa

45 10 2013 01m

Grajkable to jeden z najbardziej charakterystycznych debiutów na polskim rynku audio w ostatnim czasie. Jest to produkt firmy Graj-End, w której katalogu znajdziemy również zestawy głośnikowe Grajpudła.

 

Brzydkie jak noc kolumny miały powstać dzięki wieloletnim eksperymentom z zestawami o konstrukcji otwartej i przetwornikami o wysokiej efektywności, pochodzącymi zazwyczaj z lat 60-70. Wyglądają i grają – co tu dużo mówić – oryginalnie. I choć niektórzy z debiutu Grajpudeł i Grajkabli zwyczajnie się śmiali, to nie od dziś wiadomo, że każda potwora znajdzie swego amatora.

Grajkable to końcowy efekt licznych eksperymentów z wtyczkami, przewodnikami i izolacjami. W trakcie przygotowań powstało ponoć 40 prototypów. Wszystkie sprawdzano w testach odsłuchowych, a ostateczna wersja miała się okazać lepsza od propozycji takich firm, jak Nordost, Transparent, Siltech, Van den Hul czy Kondo. Tak może napisać każdy, ale w naszym teście kabli głośnikowych Grajkable Numer Trzy (najtańsza seria) rzeczywiście wypadły dobrze.

 

AriniAudio Individual

42 10 2013 01m


AriniAudio zajmuje się produkcją przewodów sygnałowych i głośnikowych. Nazwa firmy to skrót od Argentum Intelligence In Audio, z czego łatwo wywnioskować, jaki metal jest najczęściej wykorzystywany w roli przewodnika.

 

Konstruktorzy bydgoskiej manufaktury uważają, że trzeba pozostawić w muzyce możliwie najwięcej detali, zachowując równowagę, naturalną barwę i przestrzeń. Wychodzą z założenia, że system hi-fi to nie jedno urządzenie, lecz cały łańcuch.
W ofercie znajdziemy standardowe interkonety i kable głośnikowe, a także przewody zasilające, koaksjalne, gitarowe i mikrofonowe. Do naszego testu trafiło jednak coś specjalnego – okablowanie głośnikowe Individual i łączówka Individual Ultimate o nietypowej długości 0,9 m.
Koncepcja polega na wytwarzaniu kabli o określonych właściwościach brzmieniowych, dopasowanych do danego systemu. Producent wychodzi z założenia, że nie ma systemu doskonałego, w związku z czym nie istnieje też doskonałe okablowanie. Z tego względu warto dobierać kable do właściwości posiadanych urządzeń. Jak to działa?

 

Argentum Sw-0,5/1//Gs-1/2

41 10 2013 01m

Założyciel Argentum od początku pozostaje wierny filozofii wytwarzania kabli z czystego srebra. Materiał został wybrany nie tylko ze względu na najwyższą spośród wszystkich metali przewodność, ale także właściwości chemiczne i brzmieniowe.

 

Firma nie ucieka od stereotypu srebra, ale stara się wydobyć maksimum jego zalet. Stawia na rzetelne i otwarte podejście do tematu. Zamiast audiofilskich opowieści o nawijaniu ekranów w nocy o północy, w materiałach informacyjnych znajdujemy konkrety techniczne.
Srebro jest poddawane rafinacji, a jego czystość potwierdza certyfikat wydany przez Urząd Probierczy w Krakowie. Następnie materiał przechodzi proces obróbki plastycznej, w czasie której naprężenia powierzchniowe są usuwane poprzez wyżarzanie. Kierunkowości przeciwdziała naprzemienne układanie gotowych drucików. W roli dielektryka występuje najczęściej teflonowa taśma i przestrzeń powietrzna utworzona wokół wiązek przewodnika. Produkcja odbywa się ręcznie, a kable są dostępne tylko na zamówienie.
Do recenzji dostarczono komplet złożony z najtańszej łączówki i przewodu głośnikowego zajmującego środkową pozycję w katalogu.

 

Van den Hul The Air 3T

56-61 05 2013 VanDenHulTheAir3TVan den Hul zawsze zaskakiwał niekonwencjonalnymi rozwiązaniami. Dotyczyło to głównie przewodników z włókna węglowego.

Łączówki The First i The Second były w swoim czasie najczęściej opisywanymi w prasie fachowej. Złośliwi mówią, że o to chodziło, bo włókno węglowe do wielu rzeczy się nadaje, ale do przewodzenia prądu niekoniecznie. Zarzucali Van den Hulom ospałość, stłumienie i brak dynamiki, jednak nie zmienia to faktu, że sprzedawały się świetnie i z modyfikacjami są produkowane do dziś. Z drugiej strony, rozwiązanie nie znalazło wielu naśladowców (a przynajmniej ja o nich nie słyszałem).