HFM

artykulylista3

 

INXS - Kick 30

cd022018016

Universal 2017

Muzyka: k4
Realizacja: k3 

W roku 1987 ta płyta była wielkim hitem. Przyniosła kilka bardzo popularnych przebojów; przede wszystkim balladę „Never Tear Us Apart”, którą zna prawie cały świat. Nikt jednak nie przypuszczał, że stanie się kultowa, no i nikt nie wiedział, że dekadę po jej nagraniu frontman grupy, Michael Hutchence, odejdzie z tego świata śmiercią tragiczną. Niektórym przypominał Jima Morrisona z The Doors, choć zmarł w wieku trzydziestu siedmiu lat, nie cialis sans ordonnance zasilając szeregów „Klubu 27”. INXS parę razy reaktywowało się z innymi wokalistami, ale Hutchence jest nie do podrobienia. Na 30-lecie oryginalnego wydania „Kick” otrzymaliśmy rozbudowaną wersję jubileuszową, składającą się z aż czterech płyt. Wśród nich: remaster oryginału, Blu-ray z teledyskami oraz oddzielnym torem audio wysokiej rozdzielczości. W menu, do wyboru, PCM Stereo i Dolby Atmos. Niestety, klipy nie są w HD, choć widać, że wyciśnięto z nich, ile się dało. W komplecie znajdziemy też dwa dodatkowe CD: z wersjami demo i alternatywnymi miksami. Wielopak wydano na pełnym wypasie; z grubą książeczką i w szlachetnej oprawie. Dla fanów i kolekcjonerów to pozycja obowiązkowa.

Michał Dziadosz
Źródło: HFiM 02/2018

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

 

Düsseldorf - Aüskulti

cd022018013

Requiem Records 2017

Muzyka: k4
Realizacja: k3 

Na pierwszy rzut ucha to typowy, wtórny i z lekka męczący industrial. Na kolejne… dzieje się tu naprawdę dużo. I choć muzyka sprawia wrażenie odhumanizowanej, mieszka w niej niejeden duch. Płyta ma charakter retrospektywny i dla osób, które nigdy o Düsseldorfie nie słyszały, może być niezłym vademecum twórczości śląskiego zespołu. Mamy studyjne nagrania z różnych lat, ale też fragmenty koncertów oraz… prób. O dziwo jednak da się tego słuchać, bo całość spina przyzwoity master. Można uznać, że to podsumowanie pierwszych 28 lat działalności zespołu. Nie jest to muzyka lekka i łatwa, ale fanom gatunku może sprawić przyjemność. A jeśli ktoś lubi synth pop czy new romantic i potrafi sobie wyobrazić wrażliwość tych gatunków przeniesioną na bardziej surowy grunt – również odnajdzie tu coś dla siebie. W motorycznych strukturach utworów kryje się bowiem wiele pięknych melodii. Tylko trzeba do nich dobrnąć. Czy warto? Jeśli macie czas i otwarte umysły – jak najbardziej. Jeśli któryś z tych warunków nie jest spełniony, znajdzie się wiele innych, mniej wymagających wydawnictw. Ale ogólnie to ciekawa i wartościowa pozycja

Michał Dziadosz
Źródło: HFiM 02/2018

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

 

The Vamps - Night & Day

cd022018004

Virgin EMI Records 2017

Muzyka: k4
Realizacja: k3 

The Vamps to kolejny boys band z Wielkiej Brytanii. Tworzą go Connor Ball (bas), Tristan Evans (perkusja), James McVey (gitara prowadząca) i Brad Simpson (gitara rytmiczna). Nazwiska członków podaję celowo, bo pewnie jeszcze nieraz o nich usłyszymy. Niewykluczone, że wkrótce zaczną występować samodzielnie, jak to zrobili ich słynni poprzednicy – Gary Barlow i Mark Owen z Take That czy Niall Horan z One Direction. Muzykalni Brytyjczycy niedawno skończyli po 20 lat, a swój debiutancki album „Meet the Vamps” (2014) nagrali jeszcze jako nastolatkowie. Mimo że wkroczyli w trzecią dekadę życia, ich głosy nie nabrały do końca dojrzałej męskiej barwy. Również ich repertuar na omawianym krążku, trzecim w studyjnej dyskografii, trudno nazwać całkowicie dorosłym. Stąd The Vamps podobają się głównie nastolatkom, chociaż ich poczynania, zwłaszcza od strony businessowej, rozwijają się całkiem profesjonalnie – założyli już własną wytwórnię Steady Records. „Night & Day” składa się ze skocznych, dyskotekowych kawałków, w dużej mierze opartych na elektronice. Otwiera go singlowy przebój „Middle of the Night”, a po nim następuje kolejny hit – „All Night”. W obu muzykom towarzyszą znani goście. W pierwszym – Martin Jensen, a w drugim – Matoma.

Grzegorz Walenda
Źródło: HFiM 02/2018

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

 

Goran Bregović - Three Letters From Sarajevo

cd022018008

Mercury Music Group 2017

Muzyka: k4
Realizacja: k3 

Urodzonego w Sarajewie muzyka znają u nas wszyscy melomani, zwłaszcza po jego współpracy z Kayą i Krzysztofem Krawczykiem. Dla porządku przypomnę, że pierwsze sukcesy odnosił w latach 70. XX wieku w jugosłowiańskiej formacji rockowej Bijelo Dugme. Później udało mu się podbić serca kinomanów muzyką do kilku obrazów Emira Kusturicy. Krążek „Three Letters From Sarajewo” nie zaskakuje. Nadal mamy do czynienia z ludową muzyką z rodzinnych stron autora, przez niego ułożoną (w większości) lub przynajmniej zaaranżowaną, jak w przypadku tradycyjnego utworu „Mazel Tov”. Dominującym instrumentem jest gitara, choć gra się tu niemal na wszystkim. Tak się zwykle dzieje w przypadku muzyki świata, a tej na płycie Bregovića nie brakuje. Już sam fakt, że album nagrywano w Tel Awiwie, Paryżu, Tuzli (BiH) oraz Belgradzie, sugeruje, że otrzymamy muzykę różnorodną pod względem korzeni kulturowych. Dodatkowych atrakcji dostarcza udział oryginalnych muzyków: Algierczyka Rachida Tachy, hiszpańskiej wokalistki Bebe czy izraelskiego rockmana i muzyka folkowego Asafa Avidana. Płyta idealna dla miłośników brzmień orientalnych, pulsujących światowymi rytmami.

Grzegorz Walenda
Źródło: HFiM 02/2018

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

 

Maroon 5 - Red Pill Blues

cd022018012

Interscope Records 2017

Muzyka: k4
Realizacja: k3 

Maroon 5 to amerykańska formacja pop-rockowa, z wokalistą Adamem Levine’em na czele. Jej produkcje są zróżnicowane pod względem nastroju, choć ze wskazaniem na potrzeby tanecznego parkietu. W tym kontekście najnowsza płyta „Red Pill Blues” nie zaskakuje. Zawiera zarówno melodyjne kawałki do wieczornego relaksu, jak i rytmiczne nagrania do dyskoteki. Znajome klimaty nie świadczą jednak, że zespół stanął w miejscu i przestał się rozwijać. Na nowym wydawnictwie znajdują się bowiem elementy, które dowodzą, że Maroon 5 nie osiedli na laurach i bacznie śledzą aktualne trendy. Te zaś nakazują zapraszać do studia scenicznych konkurentów i rapować do podkładu muzycznego. Przy tytułach nagrań znalazły się więc nazwiska lub pseudonimy słynnych gości. W utworze „What Lovers Do” śpiewa Sza, a w kilku innych występują Julia Michaels, Lunchmoney Lewis, ASAP Rocky i Kendrick Lamar. Trzej ostatni to, a jakże, raperzy. Członkowie Maroon 5 wsparli się znanymi nazwiskami, postarali o chwytliwy repertuar i sprawnie go wykonali. Luksusowa edycja albumu zawiera bonusowy krążek z nagraniami koncertowymi.

Grzegorz Walenda
Źródło: HFiM 02/2018

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

 

DragonForce - Reaching Into Infinity

cd012018 001

earMusic 2017

Muzyka: k4
Realizacja: k3 

DragonForce przez większą część swojej kariery wzbudzał skrajne emocje. Ich przerysowany power metal, bazujący praktycznie w całości na popisach gitarowych, przysporzył im rzeszy fanów i tyleż samo przeciwników. Zespół od kilku lat wycofuje się ze swej niszy na rzecz bardziej stonowanej klasyki gatunku. Jego najnowsze wydawnictwo kontynuuje tę tendencję. „Reaching Into Infinity” to porcja chwytliwego i solidnego power metalu. Wśród utworów charakterystycznych dla gatunku twórcy przemycili kilka interesujących eksperymentów z thrash, a nawet death metalem. Umiejętności muzyków nie wyparowały, ale popisy nie przesłaniają już treści utworów. Jedyny problem polega na tym, że scena, na której grupa się pojawia, jest dość zatłoczona. I choć wcześniejsze dokonania DragonForce odpychały część odbiorców, to jednak plasowały zespół we własnej, odrębnej kategorii. Na „Reaching Into Infinity” muzycy, naprawiając to, na co narzekali malkontenci, w pewien sposób pozbawili się wyjątkowości. Stonowanie kompozycji i trzymanie gitarowych solówek na wodzy mogą sprawić, że muzyka DragonForce przypadnie do gustu szerszej publiczności. Z drugiej strony, prawdopodobnie nie zachwyci starszych wielbicieli. Nie zmienia to faktu, że mamy do czynienia z jedną z lepszych płyt w tym gatunku od dłuższego czasu.

Karol Wunsch
Źródło: HFiM 01/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF