HFM

artykulylista3

 

Maria Pomianowska - Ensemble Stwórco łaskawy

cd042017klasyka003

For Tune 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4
 

Adwent, zakończony Bożym Narodzeniem, i Wielki Post, prowadzący ku Męce Pańskiej i Zmartwychwstaniu – to dwa najważniejsze okresy w chrześcijańskim kalendarzu i także w oprawie muzycznej całego roku liturgicznego. Oba zaowocowały wielowiekową tradycją pieśni. Dziś bardziej znane, nawet tym, którzy kościół omijają, są radosne kolędy i pastorałki. Pieśni wielkopostne nie cieszą się nawet w części podobnym zainteresowaniem, a wielka szkoda. Maria Pomianowska, jedna z najważniejszych postaci polskiego ruchu muzyki dawnej i tradycyjnej, wraz ze swoim zespołem nagrała album z kilkunastoma utworami z XIII-XVIII wieku. To zarówno melodie ludowe, np. z Łomży i Zambrowa, jak i dzieła tak znanych kompozytorów, jak Władysław z Gielniowa i Cyprian Bazylik. Najstarsza pieśń jest spolszczeniem hymnu „Stała matka boleściwa” włoskiego poety Jakuba z Todi. Na płycie przeważają utwory wokalne z pięknymi, wzruszającymi tekstami. W aranżacjach wykorzystano charakterystyczne rodzime instrumenty ludowe (suka biłgorajska, fidel płocka), akordeon, flety, gwizdki, bębny, kołatki i duduk – armeński instrument dęty o miękkim, ciepłym dźwięku. Wkład brzmieniowy duduka przydaje omawianemu albumowi niezwykłości. Drugim ciekawym akcentem jest wokal Pomianowskiej – skrzyżowanie dziadowskiego (babinego?) zaśpiewu z… Bobem Dylanem. Ballada „One more cup of coffee” (LP „Desire”, 1976) jako lament wielkopostny? Po prostu muzyka świata.

Haanna Milewska
Źródło: HFiM 04/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Fryderyk Chopin - Piano Concertos

cd042017klasyka002

Dux 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4
 

Dzięki tej płycie mamy okazję wysłuchać obu koncertów Chopina w interpretacji Szymona Nehringa. Krakowskiemu pianiście towarzyszy Sinfonietta Cracovia pod dyrekcją Krzysztofa Pendereckiego i Jerzego Dybała. Oba koncerty pochodzą z młodzieńczego okresu twórczości Chopina. Z wyjątkowym wdziękiem i precyzją pianista prowadzi nas przez pasaże i akordy tej muzyki. Trafnie oddaje jej wielobarwność; zachwyca zarówno rytmiką, jak i partiami lewej ręki. Orkiestra brzmi przestrzennie i z oddechem, a kiedy w czwartej minucie „Koncertu e-moll op. 11” pojawia się fortepian, całość zaczyna przypominać witraż. Partie tego instrumentu trafiają do nas raz jako odseparowane od orkiestry, to znów w pełni zintegrowane z pozostałymi instrumentami. Jak na audiofilską płytę przystało, krążek pokryto 24-karatowym złotem. W książeczce zamieszczono metrykę nagrania ze szczegółowym opisem sprzętu nagraniowego i odsłuchowego.

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 04/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Wojtek Blecharz - Liminal Studies

cd032017 007

Bôłt, Dux 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4

Pewne zaskoczenie – to nie płyta CD, lecz DVD. Ale nie rejestracja koncertu czy opery, lecz zapis wideo sesji nagraniowej w studiu radiowym. I o wiele więcej niż zapis – dokument do archiwum. To film muzyczny, w którym śpiewaczka, instrumentaliści i instrumenty grają jako aktorzy. Oświetlenie i ruchy kamery są starannie przemyślane, aby, z jednej strony, jak najdokładniej pokazać liczne działania uczestników tego przedsięwzięcia, z drugiej zaś – wspierać muzykę, współtworzyć atmosferę, wciągać widza/słuchacza w akcję, przesuwać granice między obserwacją a uczestniczeniem. Dwa utwory Blecharza z lat 2013-2014 to jakby kartki z dziennika intymnego, pisanego słowami i nutami. Dla autora mają wartość dokumentu, którego znaczenie w pełni rozumie tylko on sam. Dla odbiorcy są oczywiście obiektem estetycznym, ale mogą się stać terapią przez transgresję. Poprzez muzykę przygotuje się na podobne doświadczenia, w tym przypadku – na ból rozstania, dojmującą pustkę, skowyt tęsknoty. Blecharz koduje fizykalność uczuć w dźwiękach, których źródłem są „normalne” instrumenty smyczkowe, perskusyjne i fortepian, ale dźwięki wydobywane są z nich „nienormalnie” – poprzez rozmaite stuki, ślizgi i pocierki, np. po wiolonczeli leżącej na stole. Daje to niesamowite efekty sonorystyczne. Barbara Kinga Majewska okazuje się mistrzynią Sprechstimme’u, wykonując wstrząsający monolog w „September”. Warto poznać tę płytę.

Hanna Milewska
Źródło: HFiM 03/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Max Richter - Three Worlds: Music from Woolf Works

cd032017 003

Deutsche Grammophon 2017

Muzyka: k4
Realizacja: k4

Max Richter – Niemiec wykształcony i mieszkający w Anglii – w wieku 51 lat szczyci się dorobkiem, którym można by obdzielić kilku kompozytorów. Znajdziemy w nim utwory symfoniczne i elektroniczne, muzykę dla filmu, teatru i telewizji, instalacje oraz osiem płyt autorskich. Ma na swoim koncie rekord w długości dzieła muzycznego nadanego przez BBC – to ośmiogodzinna kołysanka „Sleep” („Sen”, 2015). Na najnowszym krążku Richtera zarejestrowano muzykę do baletu „Woolf Works”, zamówionego przez Royal Opera House. Libretto przetwarza wątki trzech powieści Virginii Woolf: „Pani Dalloway”, „Orlando” i „Fale”, wyodrębniając trzy strefy klimatyczne muzyki. Ściana dźwięku orkiestry, wokalizy, brzmienie kwintetu smyczkowego, melancholijne motywy fortepianowe, rozwlekłe frazy syntezatora i odgłosy rzeczywistości (np. szum morza) układają się w ponadgodzinną piękną opowieść o pamięci i uczuciach, cierpieniu i śmierci. Muzyka pokornie ustępuje pierwszeństwa słowu – wypowiedziom samej pisarki. Wstrząsające wrażenie robi jej głos we fragmencie audycji radiowej z roku 1937, w której Woolf mówi o języku jako narzędziu przechowywania wspomnień. Aktorka Sarah Sutcliffe czyta fragment „Orlanda” o pamięci-szwaczce, a Gillian Anderson (tak, agentka Scully!) – słynny list Virginii do męża, wyjaśniający motywy samobójstwa. Kto lubi film „Godziny” (z pamiętną muzyką repetytywną Glassa), będzie tą płytą zachwycony.

Hanna Milewska
Źródło: HFiM 03/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Karol Rathaus - Chamber Music

cd032017 010

Dux 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4

Pianista i pedagog Karol Rathaus skomponował wiele utworów instrumentalnych, stylistycznie nawiązujących do twórczości Richarda Straussa, Gustawa Mahlera czy Igora Strawińskiego. Skrzypaczka Karolina Piątkowska-Nowicka oraz pianistka Bogumiła Weretka-Bajdor sięgnęły po trzy jego kameralne dzieła na skrzypce i fortepian z lat 1925-1937. Znajdujące się na płycie sonaty opublikowano w formie nagrań po raz pierwszy, co czyni z krążka fonograficzną perełkę. To świetna okazja, by się zapoznać ze specyficznym stylem kompozytora. Mamy do czynienia z wykonaniem wolnym od eksperymentów, doskonale oddającym charakter twórczości Rathausa, który był pełen poszukiwań i zaskakujących rozwiązań. Obie artystki, absolwentki Akademii Muzycznej w Gdańsku, dysponują znakomitym warsztatem instrumentalnym, potwierdzonym licznymi nagrodami, oraz doświadczeniem w dziedzinie muzyki kameralnej. Na uznanie zasługuje maksymalne wykorzystanie potencjału instrumentów, zarówno w zakresie liryki, jak ekspresji. Nagrania, zarejestrowane w lipcu i grudniu 2015, eksponują fantastyczne warunki akustyczne Sali Koncertowej Akademii Muzycznej w Gdańsku. Dźwięk jest przestrzenny. Fortepian brzmi krystalicznie, a partie skrzypiec roztaczają przed nami bogatą średnicę pasma.

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 03/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Rafał Blechacz - Johann Sebastian Bachcordion Quintet

cd032017 014

Deutsche Grammophon 2017

Muzyka: k4
Realizacja: k4

Gdyby siedmioletniemu Rafałowi Blechaczowi przyszło zastąpić organistę w kościele, zrobiłby to z marszu. Znał oprawę muzyczną liturgii i umiał ją zagrać we wszystkich tonacjach. Zafascynowany organami, zastanawiał się, czy nie dać im pierwszeństwa przed fortepianem w swej muzycznej edukacji i karierze. Uwielbiał Bacha, ale na wydanie swojej pierwszej bachowskiej płyty zdecydował się dopiero teraz, ponad dekadę od zwycięstwa w Konkursie Chopinowskim, po odbyciu studiów filozoficznych i napisaniu pracy doktorskiej (jeszcze nieobronionej). Kluczowe znaczenie miał dobór instrumentów i aury akustycznej. Dwie sesje, dwie sale i dwa fortepiany, oba o krótkim, klawesynowym brzmieniu (tu Blechacz kontynuuje „linię” Glenna Goulda). Do „Koncertu włoskiego”, partity BWV 827 i transkrypcji chorału „Jesus bleibet meine Freude” z kantaty BWV 147 wybrano instrument nieco cieplejszy i miększy. W koncepcji Blechacza Bach jest kompozytorem emocjonalnym, ale nie na modłę romantycznej introwersji. Siła emocji lipskiego kantora kryje się w powściągliwości i, jak mówi Blechacz, dotyczy sfery kontemplacyjno-metafizycznej. Tym tropem podąża jego interpretacja. Jest to skupiony, perfekcyjnie prowadzony wewnętrzny dialog dźwięków. Kontrapunktyczna rozmowa pianisty z samym sobą, uporządkowane rozważania na tematy wzniosłe. Precyzja polifonii zachwyca, ale największe wrażenie robi niuansowanie dynamiki w obszarze mezzoforte. Wspaniałe nagranie.

Andrzej Milewski
Źródło: HFiM 03/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF