HFM

artykulylista3

 

Anna Wandtke - Violin Soul

cd122016 010

Dux 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4

Znakomita skrzypaczka Anna Wandtke postanowiła ukazać rozmaite oblicza i piękną duszę skrzypiec. Na „Violin Soul” znajdziemy tak odmienne od siebie klimaty, jak cykl hiszpańskich pieśni Manuela de Falli, motyw z opery „Thais” Julesa Masseneta, muzyka Johna Williamsa z „Listy Schindlera” czy, zagrany na bis, słynny „Czardasz” Vittorio Montiego. W nagraniu wzięło udział wielu gości, wśród których znaleźli się m.in. węgierski wirtuoz skrzypiec Roby Lakatos, kwartet The New Art Ensemble czy saksofonista Grzech Piotrowski. Mimo rozbieżności stylistyk, album jest przemyślany i zgrabnie ułożony. Dzięki wyrazistym, oryginalnym interpretacjom Anna Wandtke w brawurowym stylu odkrywa przed nami tytułową „duszę skrzypiec”. Szerokie spektrum repertuaru pozwala dostrzec wszechstronność artystki, która równie śmiało podchodzi do stylistyki flamenco, muzyki cygańskiej i tematów operowych, jak do jazzu i muzyki filmowej. Imponuje szlachetnym brzmieniem, techniką i czystością intonacji. Od tej płyty doprawdy trudno się oderwać.

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 10/2016

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Martha Argerich - Early Recordings: Mozart, Beethoven, Prokofiev, Ravel

cd122016 021

Deutsche Grammophon 2016 (nagr. 1960, 1967)

Muzyka: k4
Realizacja: k4

Kiedy w 1965 roku Martha Argerich triumfowała w Konkursie Chopinowskim, była już znaną pianistką, laureatką innych prestiżowych konkursów. Miała też za sobą nagrania studyjne (w Kolonii i Hamburgu), spośród których nie wszystkie ukazały się na płytach, tak samo jak część nagrań, dokonanych wkrótce po konkursie. 75. urodziny artystki Deutsche Grammophon postanowił uczcić podwójnym albumem z zapisami z lat 1960 i 67. Są wśród nich zarówno utwory, których nie znajdziemy w późniejszej dyskografii Argerich (Sonata nr 18 D-dur Mozarta, Sonata nr 7 D-dur Beethovena), jak i dzieła świetnie dziś znane melomanom z płyt argentyńskiej pianistki, jak „Gaspard de la nuit” Ravela. Fani Marthy z wypiekami na twarzy rzucili się do porównywania nagrań, jakby miało to zaowocować odkryciem wielkiej tajemnicy. Przedstawiany tu album jest cenny jako świadectwo rozwoju niezwykłej osobowości współczesnej pianistyki. Dokumentuje to, co w grze Argerich nigdy się nie zmieniło (pasja, emocjonalność, witalność, radość, barwność) i to, co z czasem ewoluowało (ogólnie wolniejsze tempa, stonowanie kontrastów). Pokazuje również, jak ciekawe są jej młodzieńcze odczytania sonat Mozarta i Beethovena. Jak frapującą walkę toczyła rozwichrzona, rozbrykana indywidualność, by utrzymać się w ryzach klasycystycznej konwencji. Jak broni się przed sprowadzeniem interpretacji do przymiotnika „elegancka”. Dla Argerich nie byłby komplementem.

Hanna i Andrzej Milewscy
Źródło: HFiM 10/2016

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Adam Kośmieja Serocki: Complete Works for Solo Piano

cd122016 016

Dux 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4

Kazimierz Serocki (1922-81) należał do pokolenia kompozytorów, którym czasy wojny, okupacji i stalinizmu odebrały możliwość normalnego rozwoju – spokojnych studiów, kontaktów z muzyką światową, uczestniczenia w życiu koncertowym, prezentowania młodzieńczych utworów publiczności i krytykom. Wiedzę o muzyce i technikę kompozytorską w dużej mierze zdobywali sami, śmiało eksperymentując. Jak cenne i ciekawe były ich odkrycia, możemy się przekonać, choćby słuchając wydanego właśnie albumu. Zawiera on wszystkie solowe fortepianowe kompozycje Serockiego, w tym pierwsze w powojennej Polsce dzieło dodekafoniczne – „Suitę preludiów” (1952) . To nie jest muzyka łatwa i przyjemna. Nawet w cyklu miniatur dla dzieci „Krasnoludki”, powstałym w apogeum stalinowskiej stagnacji sztuki w kraju, skoczne ludowe rytmy ledwie maskują powagę, a czasem grozę. Serocki buduje „prześwitujące” konstrukcje, oparte na rusztowaniu z niewielu dźwięków. A im mniej ich jest, tym większego nabierają znaczenia i tym większe jest między nimi napięcie. W „Sonacie” (1955) najlepiej słychać to w cz. III, o hipnotyzująco zwolnionym tempie. W czasoprzestrzeni utworu rozciągają się kilkudźwiękowe widma. Panuje klimat mroku, tajemnicy, lęku. Adam Kośmieja okazuje się znakomitym interpretatorem muzyki Serockiego. Jest pianistą wrażliwym, obdarzonym wyobraźnią sonorystyczną, precyzyjnym w odczytaniu struktury i elastycznym w traktowaniu czasu narracji. Brawo

Hanna i Andrzej Milewscy
Źródło: HFiM 10/2016

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Carolin Widmann/Chamber Orchestra of Europe - Felix Mendelssohn Bartholdy/Robert Schumann

cd122016 023

ECM 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4

Skomponowany w 1844 roku koncert e-moll Mendelssohna okazał się dużym sukcesem 35-letniego kompozytora. Dedykowany Ferdinandowi Davidowi utwór pełen jest energii, a jednocześnie wyczuwalnej w niemal każdym dźwięku równowagi i harmonii. Tym razem wzięła go na warsztat Carolin Widmann, niemiecka skrzypaczka, która swą grą zachwyca dziś całą Europę, koncertując z towarzyszeniem najznakomitszych orkiestr. Jej repertuar obejmuje m.in. utwory Dworzaka, Telemanna, Bacha i Bartoka. Dysponuje wyjątkową techniką i zmysłowością, zgrabnie łącząc motorykę z lekkością faktury i śpiewnością. Widmann, grając Mendelssohna, sprawnie żongluje arco i pizzicato, a jej porozumienie z orkiestrą stoi na najwyższym światowym poziomie. Grając Schumanna, solistka zdaje się jeszcze lepiej zespolona z charakterem kompozycji. Warto pamiętać, że właśnie jej interpretacje sonat skrzypcowych uznano niedawno za prawdziwą sensację. Genialnie w jej wykonaniu brzmi również przejmujący i złożony koncert skrzypcowy d-moll – dzieło powstałe u schyłku życia niemieckiego kompozytora. Album wydany przez ECM to znakomita płyta, która zachwyci nawet najbardziej wymagających melomanów.

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 10/2016

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Schubert - Kwintet smyczkowy C-dur op. 163 D 956

cd092016 002

Piano Classic Association 2015

Muzyka: k4
Realizacja: k4

„Kwintet smyczkowy C-dur” op. 163 to ostatnia kameralna kompozycja Franza Schuberta, ukończona latem 1828 roku, zaledwie dwa miesiące przed przedwczesną śmiercią kompozytora. Dziś ten czteroczęściowy utwór uchodzi za jedno z arcydzieł kameralistyki. W październiku 2014 postanowił go zarejestrować Kwartet Camerata – znakomity polski zespół kameralny. Do udziału w nagraniu zaproszono młodą warszawską wiolonczelistkę Martę Kordykiewicz. Pełen wyjątkowej maniery kwintet, w którym kompozytor postawił na dwie wiolonczele (zamiast dwóch altówek), dziś postrzegany jest jako rodzaj dramatycznego pożegnania. Muzykę charakteryzuje elegijny nastrój, urzekająca melodyka i ogrom niuansów, odkrywanych z każdym kolejnym przesłuchaniem. Istniejący od ponad 30 lat Kwartet Camerata ze swobodą potrafi oddać niezwykłą siłę i głębię tej muzyki, zestawiając ogromne doświadczenie i intuicję z młodzieńczą świeżością gry wiolonczelistki. To muzyka pełna liryzmu i niuansów w doskonałym wykonaniu. Dzięki perfekcyjnie uchwyconej głębi odnosimy wrażenie, że instrumenty pełnią jedynie rolę narzędzia, przekazującego nam piękno misternie ułożonych obok siebie dźwięków.

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 09/2016

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Sławomir Zubrzycki The da Vinci sound – viola organista

cd092016 006

Piano Classic Association 2015

Muzyka: k4
Realizacja: k4

Viola organista to połączenie instrumentu klawiszowego i smyczkowego, którego konstruktorem i jedynym na świecie solistą jest Sławomir Zubrzycki. Swą pracę oparł na pozostawionych przez Leonarda da Vinci szkicach projektu tego instrumentu. Nie każdy zdaje sobie sprawę, że legendarny malarz był w swoich czasach uznawany także za jednego z najlepszych wirtuozów violi da braccio. Na obrazie „Portret muzyka” z 1490 roku widoczna jest partytura, którą zrekonstruował gambista i kompozytor Kazimierz Pyzik. Premiera „fortepianu smyczkowego” wywołała poruszenie nie tylko w fachowych periodykach, ale też komentarze w światowych mediach. Nic dziwnego, wszak krakowski muzyk wskrzesił ważny element dziedzictwa renesansu. Na płycie znajdziemy osiem utworów, będących w większości transkrypcjami kompozycji gambowych i skrzypcowych z basso continuo. Perełką jest pierwsze wykonanie „Sonaty in G für das Bogenklavier” C. Ph. E. Bacha na instrumencie smyczkowo-klawiszowym, a więc zgodnie z pierwotnym zamysłem kompozytora. Ten album to skarb, nie tylko ze względów historycznych, lecz także jako forma szczególnie atrakcyjnej dla melomana pozycji fonograficznej. Brzmienie skonstruowanego przez Zubrzyckiego instrumentu przypomina skrzyżowanie violi da gamba z organami i klawikordem. Natomiast zestaw utworów to skarby z dorobku XVIIi XVIII-wiecznych kompozytorów.
Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 09/2016

Pobierz ten artykuł jako PDF