HFM

artykulylista3

 

Joanna Morea - Crazy People

cd052017 008

Pronet 2017

Muzyka: k4
Realizacja: k4
 

Joannę Moreę – wokalistkę, flecistkę i saksofonistkę – wspomagają na tym albumie Urszula Dudziak, Zbigniew Namysłowski i Robert Majewski. Większość utworów to kompozycje autorskie, a do trzech teksty napisał Marek Gaszyński. Zafascynowana jazzem tradycyjnym i swingiem, Morea porusza tematy związane z podróżami, inspirującymi przeżyciami i kobiecymi emocjami. Poza gwiazdami jazzu, przy fortepianie i stylowych hammondach słyszymy Jarka Małysa, przy kontrabasie Andrzeja Zielaka, a za perkusją w każdym utworze zasiada Grzegorz Grzyb, znany m.in. z ostatniego wcielenia legendarnej grupy Laboratorium. Pozyskanie znakomitości polskiego jazzu zapewnia płycie zainteresowanie ze strony odbiorów, którym nazwisko autorki nic nie mówi. Po przesłuchaniu okazuje się jednak, że pojawiające się w nagraniach partie gości stanowią zaledwie gustowny ozdobnik tego klimatycznego albumu. Joanna Morea dysponuje charakterystycznym głosem, który pasuje zarówno do spokojnych, kameralnych utworów bluesowych, jak i dynamicznych tematów swingowych. Okazuje się również świetną instrumentalistką, przeplatając wokal partiami granymi na saksofonach i flecie.

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 05/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Leszek Kułakowski - Love Songs

cd052017 013

Akademia Muzyczna im. Stanisława Moniuszki
w Gdańsku

Muzyka: k4
Realizacja: k4
 

Płyta „Love Songs” powstała z inicjatywy pianisty i kompozytora Leszka Kułakowskiego oraz poety Zbigniewa Książka. Odnajdziemy na niej nie tylko ciekawe aranżacje, instrumentacje i kunszt wokalny Joanny Knitter, ale też teksty, napisane z myślą o tym projekcie. Splot twórczości literackiej Michała Bajora i Zbigniewa Wodeckiego z feelingiem jazzowego kwartetu, wspomaganego przez orkiestrę kameralną, to styl, z jakim nie mieliśmy wcześniej do czynienia. Jazz, smyczki i poezja śpiewana – tak pokrótce można określić ten materiał. Pośród bogato zaaranżowanych utworów, pełnych potężnego brzmienia orkiestry, znalazły się także urokliwa piosenka „Że świat bez mych ust martwy był”, zaśpiewana tylko przy akompaniamencie fortepianu, oraz trzy kończące program nagrania z triem jazzowym. Ta płyta nie ma słabych momentów. Każda piosenka to kunsztownie przygotowane i świetnie brzmiące arcydziełko. Mimo że przedsięwzięcie jest ambitne, to ze względu na swą komunikatywność bez problemu trafi do szerokiego kręgu odbiorców. To po prostu zestaw pięknych piosenek, o jakie dziś coraz trudniej.

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 05/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Jazzpospolita - Humanizm

cd042017011

Postpost

Muzyka: k4
Realizacja: k4
 

W ciągu ośmiu lat działalności Jazzpospolita wypracowała sobie silną markę i rozpoznawalne brzmienie. Mamy do czynienia z nieczęstym zjawiskiem, bowiem ten kwartet jazzowy potrafi na koncertach wywołać atmosferę kojarzoną raczej z występami grup rockowych. Komunikatywność muzyki wynika ze zgrabnego połączenia jazzowych harmonii z pełnym dynamiki brzmieniem. Szóstą płytę zespół zarejestrował w przekształconym w studio nagraniowe XIX-wiecznym dworku Nieborczyn. Pod okiem Jacka Trzeszczyńskiego rejestracji dokonywano na sprzęcie analogowym, aby uzyskać ciepłe i naturalne brzmienie. Innowacją w działalności grupy jest zaproszenie do dwóch utworów wokalistek: Pauliny Przybysz i Noviki. Śpiewane przez nie piosenki to przebojowe utwory, które mogą z powodzeniem konkurować z aktualnymi hitami. Nie wiem, czy album będzie stanowić przełom w działalności Jazzpospolitej. Po raz pierwszy jednak w przypadku tego zespołu mam świadomość obcowania z muzyką o ściśle sprecyzowanej wizji, tworzoną przez dojrzałych artystów. To już nie jest zespół, który potrafi się odnaleźć na współczesnej scenie jazzowej. To skład kreujący jej aktualne oblicze i wyznaczający nowe trendy.

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 04/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Jan Lundgren - Potsdamer Platz

cd042017013

ACT 2017

Muzyka: k4
Realizacja: k4
 

Jeden z najlepszych szwedzkich pianistów jazzowych – Jan Lundgren – łączy skandynawską duszę z tradycją amerykańskiego jazzu. Do realizacji nowego projektu zaprosił fińskiego saksofonistę Jukkę Perko, basistę Dana Berglunda i perkusistę Mortena Lunda. Po raz pierwszy spotkali się pięć lat wcześniej na festiwalu w Mediolanie. Wówczas podjęli decyzję o wspólnym przedsięwzięciu, które zostało zrealizowane w berlińskim Hansa Studio, słynącym z nagrań jazzowych. Kwartet Lundgrena sprawia wrażenie idealnie skonstruowanego, zarówno pod względem możliwości instrumentalnych, jak i wspólnego sposobu postrzegania dźwięków. Utwory tętniące energią i witalnością sąsiadują z tematami nasyconymi melancholią i zadumą oraz utrzymanymi w charakterystycznej folkowej manierze. Jan Lundgren, postrzegany jako kontynuator dzieła zmarłego w 1968 roku pianisty Jana Johanssona, po raz kolejny potwierdza swą wysoką pozycję na europejskiej scenie jazzowej.

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 04/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Takeshi Asai - Le Projet Electrique

cd042017015

De Trois Cites

Muzyka: k4
Realizacja: k4
 

Osiadły w Nowym Jorku japoński pianista i kompozytor Takeshi Asai kojarzy się głównie z kameralnym jazzem. Tymczasem jest wszechstronnym twórcą, którego horyzonty wykraczają daleko poza jazz. Dowodzi tego komponowana przez niego muzyka filmowa i teatralna, projekty multimedialne oraz… omawiana płyta. Asai swobodnie porusza się w obrębie rozmaitych stylistyk: pastelowej elektroniki, house’u, dance, drum’n’bassu czy współczesnej muzyki eksperymentalnej. Ta pozornie trudna do przełknięcia mieszanka tworzy spójną całość, której dobrze się słucha. Nie zabrakło klasycznych miniatur fortepianowych, jak wzruszająca „Tea’s Tears”, odwołująca się do piękna natury „Lavender Hill”, klasyczna i dostojna „Bonheur” czy elegijna „Chinkonka”. W estetyce minimalistycznej utrzymany jest „Minimal Animal”, wykorzystujący motyw „Gymnopedie” Eryka Satie. W nagraniach wyeksponowano skraje pasma. Wykorzystano rozmaite efekty, zarówno generowane elektronicznie, jak i pochodzące ze środowiska miejskiego i natury. Smaczki te słychać w różnych miejscach pomiędzy głośnikami, dzięki czemu płytę można wykorzystać do testowania stereofonii w systemie stereo. n

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 04/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Arthur Lipner - Two Hands, One Heart. Best Of Arthur Lipner

cd042017002

Malletworks Media

Muzyka: k4
Realizacja: k4
 

Amerykański wibrafonista Arthur Lipner doczekał się dwupłytowej kompilacji, podsumowującej 25 lat jego działalności muzycznej. Wydawnictwo zawiera nagrania z lat 1990-2015, osobiście wybrane przez muzyka. W sesjach wzięli udział m.in. pianista Fred Hersch, saksofonista Bob Mintzer i gitarzysta Jerome Harris. Album podzielono na dwie części: „Acoustic” i „Electric”. Spektrum repertuaru jest szerokie; od tematów solo, poprzez duety, kwartety, aż do dużych składów, wypełniających drugi krążek. Zdecydowaną większość skomponował Lipner. Znajdziemy także utwory jego współpracowników – gitarzystów Nelsona Farii i Jacka DeSalvo – oraz znane tematy Dona McLeana, Ala Greena i Jimmy’ego Guiffre. Arthur Lipner dysponuje wyjątkową techniką, na którą składają się perfekcyjne opanowanie instrumentu, genialne wyczucie tembru, ale także charakterystyczny pierwiastek, nadający utworom znamiona indywidualnego stylu. Nagrania pochodzą z różnych sesji, realizowanych m.in. w Holandii, Rio de Janeiro i Nowym Jorku, stąd różnice w brzmieniu. Niestety, w części utworów z pierwszej płyty (w tym m.in. w czasie genialnej wersji pięknego tematu „Vincent”) słyszalny jest denerwujący efekt przesterowania wysokich tonów, niemożliwy do zredukowania pokrętłem barwy tonu.

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 04/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF