HFM

artykulylista3

 

Pablo Held Trio - Lineage

cd112016 003

Pirouet 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4

Niemiecki pianista Pablo Held jeszcze przed ukończeniem 30. roku życia zdystansował wielu znacznie bardziej doświadczonych muzyków jazzowych. Jego trio ma już 10-letnią praktykę. Poza liderem tworzy je wyśmienita sekcja: Robert Landfermann (kontrabas) i Jonas Burgwinkel (perkusja). „Lineage” to trzy kwadranse zgrabnie wymyślonej muzyki, mieniącej się melodyką i rozbudowanymi partiami instrumentalnymi. Tak jak w przypadku poprzednich albumów tria, mamy do czynienia z artystyczną demokracją. Z pełnymi improwizowanych motywów partiami fortepianu dialoguje kontrabas, a perkusyjne synkopy nierzadko wyznaczają utworom nowe ścieżki. Wyczucie formy i oryginalne improwizacje to atrybuty, które należy przypisać całemu składowi. Trudno bowiem trafić na drugie trio tak idealnie, intuicyjnie dopasowane. Instrumentaliści tworzą jednorodną całość brzmieniową, o czym przekonujemy się z każdą mijającą minutą albumu. To muzyka pełna zakamuflowanych ornamentów, z każdym przesłuchaniem odkrywająca przed słuchaczem kolejne niuanse. Naprawdę inteligentny i pełen urzekającej głębi album. n

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 11/2016

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Piotr Scholz/Poznań Jazz Philharmonic Orchestra - Suite The Road

cd112016 011

RecArt 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4

W studiu RecPublica, w którym nagrywano debiutancki album kompozytora, dyrygenta i gitarzysty Piotra Scholza, zgromadzono grono znakomitych muzyków. Wśród nich znaleźli się saksofoniści Maciej Kociński i Jakub Skowroński oraz pianista Krzysztof Dys. Zarejestrowano płytę, na którą składa się pięć rozbudowanych tematów, mieniących się rozmaitymi barwami i budujących odmienne harmonie i nastroje. Poszczególne części brzmią dobrze również jako pojedyncze utwory, lecz w formie suity stanowią całość i każda kolejna część jest rozwinięciem poprzedniej. Kompozytor pozostawił dużo przestrzeni dla improwizowanych partii, a spontaniczność w muzyce wykonywanej przez tak duży skład jest zadaniem niezwykle trudnym. Do głosu dochodzi tu niebywałe porozumienie między muzykami i zdolność wzajemnego reagowania. Słuchając, nie można się oprzeć wrażeniu, że tworzą ją ludzie pozostający na co dzień w bardzo dobrych relacjach. Na „Suite The Road” udało się wskrzesić ducha dawnych orkiestrowo-jazzowych dokonań takich tuzów, jak Gil Evans czy Count Basie, a jednocześnie przekazać osobisty sposób postrzegania świata dźwięków. Fascynujący, pełen tajemnic, a przy tym bardzo przyjazny i otwarty.

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 11/2016

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Anat Fort Trio Gianluigi Trovesi - Birdwatching

cd112016 013

ECM 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4

Bardzo udany album izraelskiej pianistki i kompozytorki Anat Fort. Artystka zaprosiła do współpracy wybitnego klarnecistę Gianluigi Trovesiego, którego gra znacznie poszerzyła brzmienie i ekspresję utworów. Całość wpisuje się w nurt nazywany jazzem europejskim – muzykę bez śladów bluesa i typowych form z tematem i solówkami. Płytę rozpoczyna zwiewne intro (fortepian solo); kolejny utwór, już z udziałem Trovesiego, stanowi niejako jego rozwinięcie. Największym zaskoczeniem okazał się utwór trzeci, „Not The Perfect Storm”, w którym muzyka nieoczekiwanie wkracza na obszar kontrolowanego free. To jeden z kluczowych momentów płyty, rzucający nowe światło na cały projekt. Nieco podobny klimat panuje w „Jumpin’ In”. Jednak efekt zaskoczenia stopniowo zanika. Kolejne utwory są utrzymane w konwencji lirycznej ballady – muzyka płynie niespiesznie, często poza metrum i stałym pulsem. Ma introwertyczny, wyciszony charakter. Postaciami pierwszego planu są Fort i Trovesi. Pianistka może nie imponuje techniką, ale tworzy ciekawy klimat, przypominający nieco dźwiękowy świat Keitha Jarretta. Trovesi okazał się jej idealnym partnerem. Doskonale się odnalazł zarówno w balladach, jak i w utworach bardziej ekspresyjnych. Sekcja (basista Gary Wang, perkusista Roland Schneider) działa nieco w tle. Jej rola zyskuje na znaczeniu w kompozycjach o swobodnej strukturze.ianluigi Trovesi - Birdwatching

Bogdan Chmura
Źródło: HFiM 11/2016

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Vijay Iyer Wadada Leo Smith - A Cosmic Rhythm With Each Stroke

cd112016 014

ECM 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4

Inspiracją do powstania albumu, a dokładniej tytułowej suity, były prace indyjskiej malarki Nasreen Mohamedi. Kolejne części cyklu są próbą przełożenia wrażeń wizualnych na język jazzu z okolic free. Spotkanie charyzmatycznego trębacza z kręgu awangardy z jednym z najbardziej obiecujących pianistów współczesnej sceny jazzowej zaowocowało płytą skierowaną do wytrawnych fanów. Główną zasadą budowy utworów jest kontrast – brzmieniowy, fakturalny, dynamiczny – pomiędzy grą pianisty a improwizacjami Smitha. Iyer tworzy bazę dźwiękową (fortepian akustyczny plus szczypta elektroniki), która pozwala Smithowi na swobodne wycieczki we wszystkich kierunkach. To dość oryginalny pomysł, choć w kilku utworach można odczuć lekki dysonans między zbyt poukładaną i nieco schematyczną grą Iyera a rozwichrzonymi, pełnymi łamiących się dźwięków i efektów sonorystycznych eskapadami Smitha. Chciałoby się, aby również Iyer wszedł na podobny poziom. I tak się dzieje od quasi-punktualistycznego „Uncut Emeralds”, gdzie partie muzyków zaczynają pulsować własnym życiem. W nagraniach zabrakło mi trochę dialogowania, wzajemnej inspiracji i wymiany myśli między artystami, które w muzyce improwizowanej odgrywają znaczącą rolę. Tak czy inaczej, płyta godna polecenia.

Bogdan Chmura
Źródło: HFiM 11/2016

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Dick Oatts/Mats Holmquist New York Jazz Orchestra - A Tribute To Herbie +1

cd122016 012

Mama Records 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4

Nagranie najpopularniejszych utworów Herbiego Hancocka w nowych wersjach zdaje się przedsięwzięciem z góry skazanym na niepowodzenie. Jednak to, co zrobili Dick Oatts i Mats Holmquist wraz z New York Jazz Orchestra, dalece wybiega poza próbę zwykłego odtworzenia znanych utworów. Panowie przearanżowali wszystkie kompozycje na 14-osobową sekcję dętą, nadając im zupełnie nowe brzmienie. Szefowi big bandu, kompozytorowi i aranżerowi szwedzkiego pochodzenia Matsowi Holmquistowi udało się zebrać grono najlepszych nowojorskich sidemanów. Wybitni amerykańscy instrumentaliści złożyli tym samym hołd pianiście i kompozytorowi, którego kariera trwa od... ponad 60 lat. Hancock zadebiutował bowiem w wieku 11 lat, grając z Chicago Symphony Orchestra utwory Mozarta. Kto wie, czy jego późniejsza kariera nie potoczyłaby się w kierunku muzyki klasycznej, gdyby nie przeprowadził się 10 lat później do Nowego Jorku, gdzie poznał ludzi związanych z wytwórnią Blue Note. Innowacyjne aranżacje, w większym stopniu niż dynamikę, eksponują kolorystykę i tonację. Mimo potężnego brzmienia, muzykom udało się zachować pierwotną delikatność i subtelny charakter kompozycji. Doskonale, że tematy stanowiące dziś klasykę jazzu doczekały się tak starannego orkiestrowego opracowania.

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 10/2016

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Ches Smith - The Bell

cd122016 009

Mama Records 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4

„The Bell” to pierwszy autorski krążek perkusisty i wibrafonisty Chesa Smitha – muzyka działającego w kręgu eksperymentalnego jazzu i rocka (współpracował m.in. z Markiem Ribotem, Timem Bernem i grupą Xiu Xiu). Stylistyka albumu wymyka się prostym kategoryzacjom. Można by ją sklasyfikować jako współczesną muzykę kameralną, opartą na improwizacji, elementach jazzu oraz pewnych zapożyczeniach z technik i stylów muzyki XX wieku, takich jak repetytywizm, punktualizm, sonoryzm i aleatoryzm. Tym, co poza nietypowym składem (altówka, fortepian, instrumenty perkusyjne) może zaskoczyć słuchacza, jest minimalizm środków, widoczny zwłaszcza na poziomie materiału dźwiękowego, faktury, dynamiki i ekspresji. Ta asceza, połączona z dużą ilością rozproszonych, a niekiedy dość błahych pomysłów, oraz nieco beznamiętne interpretacje powodują, że muzyka średnio „zasysa” słuchacza. Zdarzają się jednak wyjątki – na przykład w końcówce „I`ll See You On The Dark Side Of The Earth” następuje stabilizacja pulsu rytmicznego, a Maneri gra kapitalne solo na altówce, wspierane powtarzaną przez Taborna figurą fortepianu. Podobną sytuację mamy w drugim segmencie „I Think”, gdzie elementy układanki ulegają silniejszej integracji, przez co muzyka nabiera bardziej jazzowego charakteru. Na uwagę zasługują też „Wacken Open Air” oraz „It`s Always Winter”. Ciekawy, aczkolwiek nierówny projekt.

Bogdan Chmura
Źródło: HFiM 10/2016

Pobierz ten artykuł jako PDF