HFM

artykulylista3

 

Arthur Lipner - Two Hands, One Heart. Best Of Arthur Lipner

cd042017002

Malletworks Media

Muzyka: k4
Realizacja: k4
 

Amerykański wibrafonista Arthur Lipner doczekał się dwupłytowej kompilacji, podsumowującej 25 lat jego działalności muzycznej. Wydawnictwo zawiera nagrania z lat 1990-2015, osobiście wybrane przez muzyka. W sesjach wzięli udział m.in. pianista Fred Hersch, saksofonista Bob Mintzer i gitarzysta Jerome Harris. Album podzielono na dwie części: „Acoustic” i „Electric”. Spektrum repertuaru jest szerokie; od tematów solo, poprzez duety, kwartety, aż do dużych składów, wypełniających drugi krążek. Zdecydowaną większość skomponował Lipner. Znajdziemy także utwory jego współpracowników – gitarzystów Nelsona Farii i Jacka DeSalvo – oraz znane tematy Dona McLeana, Ala Greena i Jimmy’ego Guiffre. Arthur Lipner dysponuje wyjątkową techniką, na którą składają się perfekcyjne opanowanie instrumentu, genialne wyczucie tembru, ale także charakterystyczny pierwiastek, nadający utworom znamiona indywidualnego stylu. Nagrania pochodzą z różnych sesji, realizowanych m.in. w Holandii, Rio de Janeiro i Nowym Jorku, stąd różnice w brzmieniu. Niestety, w części utworów z pierwszej płyty (w tym m.in. w czasie genialnej wersji pięknego tematu „Vincent”) słyszalny jest denerwujący efekt przesterowania wysokich tonów, niemożliwy do zredukowania pokrętłem barwy tonu.

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 04/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Luke Sellick - Alchemist

cd042017004

Cellar Live 2017

Muzyka: k4
Realizacja: k4
 

Kanadyjski kontrabasista i kompozytor Luke Sellick od kilku lat zdobywa uznanie bywalców nowojorskich klubów, takich jak Village Vanguard, Jazz Standard czy Smoke. Muzyk dotąd pojawiał się na płytach innych artystów. Jego pierwszy projekt sygnowany własnym nazwiskiem wypełniają kompozycje autorskie. „Alchemist” jest zróżnicowany brzmieniowo, a jednocześnie jednolity pod względem konstrukcji utworów. Do głosu dochodzi ogromny potencjał Sellicka jako kompozytora; w każdym utworze zaszczepia własną osobowość. W realizacji projektu wspomogli go m.in. saksofonista Jimmy Greene czy pianista Adam Birnbaum. Obszerny tekst wydrukowany na okładce napisał sam Ron Carter. Kontrabas lidera nie jest eksponowany. Zdecydowanie większą uwagę zwracają gitara i fortepian. Sellick oszczędnie serwuje solówki i basowe riffy, stawiając na wyrażenie się poprzez strukturę kompozycji i aranżacji. Trudno się oprzeć wrażeniu, że o tym muzyku jeszcze nie raz usłyszymy. Jego album może z powodzeniem stanąć w szranki z wieloma propozycjami cenionych jazzmanów.

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 04/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Nguyen Le & Ngo Hong Quang - Ha Noi Duo

cd042017005

ACT 2017

Muzyka: k4
Realizacja: k4
 

Gitarzystę Nguyena Le mieliśmy okazję poznać m.in. jako znakomitego interpretatora muzyki Jimiego Hendriksa i Pink Floyd. Na albumie „Ha Noi Duo”, nagranym wraz z młodym wirtuozem ludowych instrumentów wietnamskich Ngo Hong Quangiem, sięga do swoich korzeni. Znajdziemy tu kompozycje artystów różnych pokoleń, zgrabnie przeplatane motywami ludowymi. Duetowi towarzyszą goście, wśród których znaleźli się znakomity włoski trębacz Paolo Fresu, japońska mistrzyni koto Mieko Miyazaki oraz perkusjonaliści – Aleks Tran i hinduscy bracia Edouard. Album to muzyczne dziedzictwo Wietnamu, przekazane za pośrednictwem instrumentów z różnych stron świata oraz współczesnych środków wyrazu. W egzotyczny folklor sprawnie wplatają się elementy jazzu i rocka. Dźwięki elektrycznej gitary i trąbki przenikają się z zawodzącym wokalem oraz partiami granymi na wietnamskich skrzypcach, japońskim koto czy hinduskiej tabli. Całość sprawia wrażenie wielobarwnej mozaiki, w której z każdym przesłuchaniem dostrzegamy nowe detale. Umiejętnie wykorzystano także elektronikę, kontrastującą z egzotycznymi instrumentami. n

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 04/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Sinikka Langeland - The Magical Forest

cd032017 019

ECM 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4
 

Jazz europejski, a skandynawski w szczególności, od dawna odchodzi od wzorów amerykańskich, które przez dekady miały status „kanonicznych”. Obecnie wielu artystów, w tym polskich, stawia na odrębność i próbuje – najczęściej z dobrym skutkiem – łączyć elementy rodzimego folku z muzyką improwizowaną. Podobny kierunek obrała norweska wokalistka, kantelistka, poetka, kompozytorka i badaczka folkloru Sinikka Langeland. Jej projekt idzie jeszcze dalej – na płycie można również usłyszeć wpływy muzyki dawnej, m.in. renesansu i baroku. „The Magical Forest” jest drugim albumem Langeland, nagranym dla wytwórni Manfreda Eichera. Artystka napisała utwory, śpiewa, gra na kantele (odmianie cytry, narodowym instrumencie Finlandii) i kieruje zespołem, złożonym z jazzmanów (w tym tak znanych, jak Trygve Seim i Anders Jormin) oraz wokalistek tria Mediaeval. Ogromnym atutem albumu jest znakomite „spasowanie” wszystkich elementów. Panuje tu idealna równowaga pomiędzy „nutą” etniczną, aranżami (chórki, zespół) i solówkami jazzmanów. Bodaj najciekawiej wypadł minimalistyczny „Magical Forest”, gdzie ostinatowa figura kantele tworzy bazę pod rozległe pejzaże saksofonu i brzmiącej jak shakuhachi trąbki Hendriksena. Rewelacja! Udany album, choć chwilami brakowało mi pewnej surowości, „chropowatości” brzmienia, która mogłaby uczynić tę muzykę jeszcze bardziej autentyczną.

Bogdan Chmura
Źródło: HFiM 03/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Tribute To Andrzej Przybielski Volume 1

cd032017 023

SJP 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4
 

Andrzej Przybielski to trębacz-legenda. Zaczynał od jazzu tradycyjnego i wkrótce stał się częścią rodzimej elity. Występował z Andrzejem Kurylewiczem, Włodzimierzem Nahornym, Andrzejem Trzaskowskim i wieloma innymi sławami. Niepokorna natura kierowała go jednak coraz bardziej w stronę awangardy, choć sam jako swych największych mistrzów wskazywał Dona Cherry’ego i Milesa Davisa. W polskich realiach był kimś w rodzaju guru – inspirował zarówno rockmanów lat 70. i 80., jak i rodzącą się w latach 90. młodą scenę yassową oraz kolejne pokolenia jazzmanów już w obecnym stuleciu. „Tribute To Andrzej Przybielski” to projekt, w którym sześciu trębaczy oddaje hołd tej wielkiej, i chyba wciąż trochę niedocenionej, postaci. Maciej Fortuna, Marcin Gawdzis, Wojciech Jachna, Tomasz Kudyk, Piotr Schmidt i Maurycy Wójciński – to muzycy z różnych parafii, o zupełnie innych temperamentach, stylistyce i zainteresowaniach. Znaleźli jednak wspólny język, interpretując tematy wielkiego bydgoszczanina, a także przyjmując je jako bazę do improwizacji. Fascynujące, jak współczesnymi środkami udało się oddać prawdę o Przybielskim. Jak z barwnego świata dźwięków (od eterycznego nu-jazzu, przez harmolodic, post-bop, free, po cytaty dixielandowe) wyłania się ta kolorowa i inspirująca osobowość. Pozytywne doznania potęguje bogata oprawa graficzna i tekstowa tej, ważnej dla każdego polskiego fana jazzu, płyty.

Marek Romański
Źródło: HFiM 03/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Michiel Braam - Gloomy Sunday

cd032017 025

BMC Records 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4
 

Holenderski pianista i kompozytor Michiel Braam jest znany jako lider wieloosobowych big bandów i orkiestr jazzowych. Od kilku lat koncentruje się na pracy z mniejszymi składami oraz twórczości solo. W tej ostatniej konwencji zrealizował swój najnowszy album, zarejestrowany na żywo w budapeszteńskim Opus Club. Pośród autorskich kompozycji na „Gloomy Sunday” znajdziemy doskonałe interpretacje „The Man I Love” Gershwina i miniaturki „Eliza” karaibskiego kompozytora Jana Gerarda Palma, a także tytułowy utwór Rezso Seressa, będący rodzajem przejmującego nekrologu zmarłego przyjaciela. Gra pianisty jest zdecydowana, pełna ekspresji, a nawet agresywna, o czym przekonujemy się już na samym początku, w trakcie „Opus Espresso”, eksponującego niskie rejestry klawiatury. Nawet Gershwinowskie „The Man I Love” kipi energią, daleką od powszechnie znanych, sentymentalnych interpretacji. Znacznie łagodniej brzmi klasycyzująca autorska ballada „Pia Stop Ball Ad”, nasuwająca skojarzenia z muzyką Chopina. „Gloomy Sunday” wydaje się bardzo osobistą płytą. Warto się wsłuchać w te opowieści, przekazywane za pośrednictwem białych i czarnych klawiszy.

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 03/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF