HFM

artykulylista3

 

Kajetan Borowski Trio - Totem

cd122016 012

Inetive Records

Muzyka: k4
Realizacja: k4

Muzyka formacji tworzonej przez pianistę i kompozytora Kajetana Borowskiego, kontrabasistę Jakuba Dworaka i perkusistę Grzegorza Masłowskiego jest utrzymana w estetyce lirycznego jazzu europejskiego z wpływami polskiego folkloru. Umieszczenie pośród własnych kompozycji słynnej „Blue Bossy” to ukłon w stronę wielkich mistrzów. Inspiracje dostrzeżemy zarówno w formach rytmicznych, jak i melodyce, ale warto zwrócić uwagę, że pianista odnalazł własny styl i sposób wyrażania emocji. Kompozycje emanują zaangażowaniem i precyzją budowania nastroju. Tematy zostały dopasowane do formuły demokratycznego tria, w którym każdemu z instrumentalistów lider pozostawił bardzo dużo dźwiękowej przestrzeni. Muzyka na „Totemie”, poza wirtuozowską, lecz nie pozbawioną duszy grą pianisty, mieni się wciągającymi partiami kontrabasu i subtelnymi partiami perkusyjnymi. Utwory ujmują melodyczną lekkością i z wyczuciem serwowanymi detalami. Technicznie natomiast mamy do czynienia z instrumentalistami, którzy bez jakichkolwiek kompleksów mogą stanąć w szranki ze ścisłą czołówką europejskich jazzmanów.

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 12/2016

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Rantala/Danielsson/Erskine - How Long Is Now?

cd122016 010

ACT 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4

Takie trio było skazane na sukces. Z inicjatywy fińskiego pianisty Iiro Rantali doszło do spotkania jazzowych znakomitości: kontrabasisty, wiolonczelisty, gitarzysty i kompozytora Larsa Danielssona oraz legendarnego amerykańskiego perkusisty, byłego członka Weather Report, Petera Erskine’a. Sam Rantala to także jazzowa gwiazda. Brał udział w wielu świetnych składach i nagrał serię płyt sygnowanych własnym nazwiskiem. Także omawiany album swój ostateczny kształt zawdzięcza właśnie Rantali. Większość kompozycji powstała w jego umyśle, łączącym niezwykłą wyobraźnię z intuicją oraz indywidualnym sposobem postrzegania przestrzeni dźwiękowej. Kompozycje Rantali idealnie spajają muzyczną prostotę z formami wysublimowanymi, nadając muzyce kształt, który zachwyci koneserów, a jednocześnie pozostanie przyjazny dla mniej osłuchanego odbiorcy. Słuchając „How Long Is Now?” trudno uwierzyć, że w tych niesprzyjających jazzowi czasach powstał tak znakomity album. Album, który z biegiem lat, miast blaknąć, będzie nabierał wartości. Pozycja obowiązkowa i oczywiście najwyższa z możliwych nota.

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 12/2016

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Black String - Mask Dance

cd122016 001

ACT 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4

„Mask Dance” to muzyka o potężnej sile, od pierwszej chwili hipnotyzująca i wciągająca swym klimatem i uduchowieniem. Pełna naturalnych emocji i uniesień, a jednocześnie ciepła i barwna. Koreańczycy z Black String improwizują w wyjątkowy sposób, stanowiący fuzję dalekowschodnich zawodzeń z estetyką kojarzącą się z amerykańskim jazzem (w ludowej muzyce Korei improwizacja była zresztą obecna daleko wcześniej niż w jazzie, z którym przyjęło się ją utożsamiać). Omawiany album odsłania nie tylko możliwości geomungo – sześciostrunowego instrumentu, będącego rodzajem cytry, na którym gra Yoon Jeong Heo, liderka Black String – ale również tradycyjnych fletów bambusowych (daegeum, danso) i metalowych cymbałów yanggeum. Egzotyczne instrumentarium uzupełnia bęben w kształcie klepsydry, zwany janggu. Kontrapunktem jest gitara elektryczna, nadająca muzyce niemal rockową moc. Grający na niej Jean Oh ma za sobą współpracę z Johnem Scofieldem, Uri Cainem czy Steve’em Colemanem. Szeroka paleta tonalna egzotycznych instrumentów pozwala uzyskać zachwycające efekty, a zaangażowany sposób gry wydaje się nieporównywalny z jakąkolwiek inną muzyką na świecie. Album ten winien przyczynić się do szerszego zainteresowania świata muzyką z Korei, która kryje w sobie prawdziwą magię.

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 12/2016

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

David Helbock Trio - Into the Mystic

cd122016 004

ACT 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4

Austriacki pianista David Helbock burzy granice i podważa wszelkie definicje kompozycji i improwizacji. Na swej debiutanckiej płycie bezpardonowo transkrybuje na język jazzu zarówno Beethovena, jak i Johna Williamsa. Płyta jest opowieścią inspirowaną rozmaitymi mitami, od greckich, aż do sagi „Gwiezdne wojny” George’a Lucasa. Helbock odwołuje się m.in. do twórczości XIV-wiecznego perskiego poety Hafiza, greckiego boga miłości Erosa i oczywiście tematyki science fiction (cztery motywy ze „Star Wars”). Lider jest utalentowanym kompozytorem, który umiejętnie spaja całość albumu własnymi utworami. W nagraniach towarzyszą mu grający na nietypowej gitarze basowej ukulele Raphael Preuschi oraz Reinhold Schmölzer za perkusją. Pośród przesyconych mistycyzmem tajemniczych tematów znajdziemy także fragmenty nostalgiczne i refleksyjne. Rzadko spotykane basowe ukulele doskonale spełnia swą rolę. Wraz z perkusją zapewnia stabilny fundament rytmiczny. W przemyślanych utworach nie brakuje fantazyjnych wariacji. Istotnym czynnikiem jest specyficzny klimat i koncepcja albumu. Ta płyta ma w sobie „to coś”, dzięki czemu chce się po nią sięgać wielokrotnie.

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 12/2016

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Brent Gallaher - Moving Forward

cd122016 007

V&B Records 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4

W grze amerykańskiego saksofonisty tenorowego Brenta Gallahera krytycy dostrzegają inspiracje brzmieniem Wayne’a Shortera, Johna Coltrane’a i Joe Hendersona. Artysta współpracował z takimi bandami, jak Glenn Miller Orchestra czy Tommy Dorsey Orchestra. Na swej trzeciej autorskiej płycie, poza własnymi kompozycjami, proponuje m.in. ciekawą interpretację utworu Freda Herscha „Rain Waltz”. Saksofoniście towarzyszą: Alex Pope Norris (trąbka), Dan Karlsberg (fortepian), Aaron Jacobs (kontrabas) i Anthony Lee (perkusja). „Moving Forward” hołduje nieśmiertelnej mainstreamowej tradycji, sięgającej lat 60. ubiegłego stulecia. Kwintet Gallahera zaszczepia jednak w chwilami niemal archaiczne brzmienie świeżość i energię, sprawiając, że albumu wyjątkowo miło się słucha. Poza kompozycjami Gallahera oraz utworami muzyków kwintetu, a także wspomnianego wcześniej Herscha, trzy pochodzą z dorobku Kima Pensyla – pianisty, kompozytora i aranżera. Obecnie uznaje się go za jednego z najlepszych współczesnych artystów jazzowych za Oceanem. „Moving Forward” udowadnia, że w jazzie niezbędne jest wytchnienie i relaks, a proste rozwiązania nie zawsze muszą się kojarzyć z brakiem artyzmu i głębi.

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 12/2016

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Ralph Alessi - Quiver

cd112016 001

ECM 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4

„Quiver” to drugi album znakomitego trębacza, nagrany dla wytwórni Manfreda Eichera. Płyta jest w jakimś sensie kontynuacją „Baidy”, poprzedniego krążka Alessiego. Świadczy o tym podobny klimat muzyki, nawiązania do jazzu lat 60. (kwintet Davisa) oraz skład zespołu, w którym zmienił się tylko pianista (Jasona Morana zastąpił Gary Versace). W repertuarze przeważają utwory oparte na improwizacji, eksponujące pełne ruchu solówki lidera oraz kolor i przestrzeń – elementy charakterystyczne dla każdej produkcji ECM-u. Dominują wolne tempa i eteryczna faktura; często brakuje stałego pulsu rytmicznego, co pogłębia wrażenie intuicyjności utworów. Lider niewielką wagę przywiązuje do formy. Ta ma zwykle swobodną budowę lub zbliża się do schematu ABA. Uderzającą cechą tej muzyki jest jej pewna beznamiętność – brak napięć, kontrastów i tzw. „nerwu”, który w jazzie powstaje na bazie przebiegu harmonicznego utworu i wyrazistego rytmu. Dość mizernie prezentuje się też współpraca na linii trębacz-sekcja. Od tych „niedomagań” wolny jest na pewno „Gone Today, Here Tomorrow” – moim zdaniem najciekawszy utwór na albumie. Mamy tutaj wyrafinowany temat, czytelną konstrukcję całości, spory ładunek dramatyzmu, świetną grę sekcji i kilka błyskotliwych solówek, w tym Versacego i perkusisty Nasheeta Waitsa. Dobry album, choć nieco poniżej oczekiwań.

Bogdan Chmura
Źródło: HFiM 11/2016

Pobierz ten artykuł jako PDF