HFM

artykulylista3

 

Sinikka Langeland - The Magical Forest

cd032017 019

ECM 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4
 

Jazz europejski, a skandynawski w szczególności, od dawna odchodzi od wzorów amerykańskich, które przez dekady miały status „kanonicznych”. Obecnie wielu artystów, w tym polskich, stawia na odrębność i próbuje – najczęściej z dobrym skutkiem – łączyć elementy rodzimego folku z muzyką improwizowaną. Podobny kierunek obrała norweska wokalistka, kantelistka, poetka, kompozytorka i badaczka folkloru Sinikka Langeland. Jej projekt idzie jeszcze dalej – na płycie można również usłyszeć wpływy muzyki dawnej, m.in. renesansu i baroku. „The Magical Forest” jest drugim albumem Langeland, nagranym dla wytwórni Manfreda Eichera. Artystka napisała utwory, śpiewa, gra na kantele (odmianie cytry, narodowym instrumencie Finlandii) i kieruje zespołem, złożonym z jazzmanów (w tym tak znanych, jak Trygve Seim i Anders Jormin) oraz wokalistek tria Mediaeval. Ogromnym atutem albumu jest znakomite „spasowanie” wszystkich elementów. Panuje tu idealna równowaga pomiędzy „nutą” etniczną, aranżami (chórki, zespół) i solówkami jazzmanów. Bodaj najciekawiej wypadł minimalistyczny „Magical Forest”, gdzie ostinatowa figura kantele tworzy bazę pod rozległe pejzaże saksofonu i brzmiącej jak shakuhachi trąbki Hendriksena. Rewelacja! Udany album, choć chwilami brakowało mi pewnej surowości, „chropowatości” brzmienia, która mogłaby uczynić tę muzykę jeszcze bardziej autentyczną.

Bogdan Chmura
Źródło: HFiM 03/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Tribute To Andrzej Przybielski Volume 1

cd032017 023

SJP 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4
 

Andrzej Przybielski to trębacz-legenda. Zaczynał od jazzu tradycyjnego i wkrótce stał się częścią rodzimej elity. Występował z Andrzejem Kurylewiczem, Włodzimierzem Nahornym, Andrzejem Trzaskowskim i wieloma innymi sławami. Niepokorna natura kierowała go jednak coraz bardziej w stronę awangardy, choć sam jako swych największych mistrzów wskazywał Dona Cherry’ego i Milesa Davisa. W polskich realiach był kimś w rodzaju guru – inspirował zarówno rockmanów lat 70. i 80., jak i rodzącą się w latach 90. młodą scenę yassową oraz kolejne pokolenia jazzmanów już w obecnym stuleciu. „Tribute To Andrzej Przybielski” to projekt, w którym sześciu trębaczy oddaje hołd tej wielkiej, i chyba wciąż trochę niedocenionej, postaci. Maciej Fortuna, Marcin Gawdzis, Wojciech Jachna, Tomasz Kudyk, Piotr Schmidt i Maurycy Wójciński – to muzycy z różnych parafii, o zupełnie innych temperamentach, stylistyce i zainteresowaniach. Znaleźli jednak wspólny język, interpretując tematy wielkiego bydgoszczanina, a także przyjmując je jako bazę do improwizacji. Fascynujące, jak współczesnymi środkami udało się oddać prawdę o Przybielskim. Jak z barwnego świata dźwięków (od eterycznego nu-jazzu, przez harmolodic, post-bop, free, po cytaty dixielandowe) wyłania się ta kolorowa i inspirująca osobowość. Pozytywne doznania potęguje bogata oprawa graficzna i tekstowa tej, ważnej dla każdego polskiego fana jazzu, płyty.

Marek Romański
Źródło: HFiM 03/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Michiel Braam - Gloomy Sunday

cd032017 025

BMC Records 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4
 

Holenderski pianista i kompozytor Michiel Braam jest znany jako lider wieloosobowych big bandów i orkiestr jazzowych. Od kilku lat koncentruje się na pracy z mniejszymi składami oraz twórczości solo. W tej ostatniej konwencji zrealizował swój najnowszy album, zarejestrowany na żywo w budapeszteńskim Opus Club. Pośród autorskich kompozycji na „Gloomy Sunday” znajdziemy doskonałe interpretacje „The Man I Love” Gershwina i miniaturki „Eliza” karaibskiego kompozytora Jana Gerarda Palma, a także tytułowy utwór Rezso Seressa, będący rodzajem przejmującego nekrologu zmarłego przyjaciela. Gra pianisty jest zdecydowana, pełna ekspresji, a nawet agresywna, o czym przekonujemy się już na samym początku, w trakcie „Opus Espresso”, eksponującego niskie rejestry klawiatury. Nawet Gershwinowskie „The Man I Love” kipi energią, daleką od powszechnie znanych, sentymentalnych interpretacji. Znacznie łagodniej brzmi klasycyzująca autorska ballada „Pia Stop Ball Ad”, nasuwająca skojarzenia z muzyką Chopina. „Gloomy Sunday” wydaje się bardzo osobistą płytą. Warto się wsłuchać w te opowieści, przekazywane za pośrednictwem białych i czarnych klawiszy.

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 03/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Doug Munro and La Pompe Attack - The Harry Warren Songbook

cd032017 024

GotMusic Records 2017

Muzyka: k4
Realizacja: k4
 

Nazwiska Harry’ego Warrena przeciętny słuchacz może w pierwszej chwili nie skojarzyć, ale na dźwięk takich tytułów, jak „Lullaby of Broadway”, „Jeepers Creepers”, „Boulevard of Broken Dreams” czy „Serenade in Blue”, uśmiechnie się i uspokojony pokiwa głową. Zmarły w 1981 roku amerykański kompozytor włoskiego pochodzenia pozostawił po sobie mnóstwo ponadczasowych przebojów. Nadal stanowią one żelazne pozycje zarówno repertuaru jazzowego, jak i muzyki pop. Po standardy Warrena sięgnął wirtuoz gitary Doug Munro. Zebrana przez niego liczna drużyna gitarzystów, skrzypków i kontrabasistów zarejestrowała kilkanaście najsłynniejszych tematów. Stylistyka „gipsy jazz” spod znaku Django Reinhardta doskonale się sprawdza w przypadku tych utworów. Niemal ekwilibrystycznym popisom Douga Munro towarzyszy znakomita gra pozostałych instrumentalistów. Niejednokrotnie jesteśmy świadkami osobliwych pojedynków gitarowych, w czasie których uszy wręcz nie nadążają za dźwiękami. Niewiele ukazuje się dziś równie stylowych albumów. To także okazja przypomnienia sobie przebojów jednego z największych kompozytorów muzyki rozrywkowej XX wieku.

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 03/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Anna Gadt Zbigniew Chojnacki Krzysztof Gradziuk - Renaissance

cd032017 021

Hevhetia 2017

Muzyka: k4
Realizacja: k4
 

„Renaissance” to album nagrany w kameralnej konwencji przez wokalistkę Annę Gadt, której towarzyszą akordeonista Zbigniew Chojnacki i perkusista Krzysztof Gradziuk. Zawiera renesansowe pieśni liturgiczne, psalmy i utwory świeckie. Do tak specyficznego materiału wykonawcy podeszli swobodnie, przekładając skarby renesansu na język muzyki improwizowanej. Czterokrotnie sięgnęli po twórczość XVI-wiecznego poety, śpiewaka i kompozytora, Wacława z Szamotuł – nadwornego muzyka kapeli królewskiej Zygmunta Augusta i księcia Mikołaja Radziwiłła. Pomiędzy utworami klasycznymi znalazła się własna kompozycja Anny Gadt oraz krótkie formy improwizowane, korespondujące z resztą materiału. Muzykom udało się pogodzić stylistykę renesansowych pieśni z jazzowym przekazem. Na uwagę zasługuje niecodzienne instrumentarium, które, zestawione z również niecodziennym repertuarem, daje świetny efekt. Przykładem potencjału, tkwiącego w instrumentalnym tandemie Chojnacki/ Gradziuk, jest fascynująca oprawa znakomitej interpretacji „Tańca” Jana z Lublina.

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 03/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Dorota Miśkiewicz - Piano.pl

cd032017 020

Universal 2016
CD/DVD

Muzyka: k4
Realizacja: k4
 

Dorota Miśkiewicz odświeża tematy Komedy, Wasowskiego, Nahornego, Namysłowskiego, Matuszkiewicza i Turnaua. Tych, którzy nie przepadają za podobnymi projektami, pragnę uspokoić: „Piano.pl” na pewno nie jest kolejnym albumem z piosenkami, które lubimy, bo znamy. I choć faktycznie znajdziemy tu hity z różnych czasów, to sam sposób ich wykonania, szczególna rola pianistów akompaniujących wokalistce (stąd tytuł) oraz udział formacji Atom String Quartet lokują to wydawnictwo na wysokiej półce. Forma, harmonia i charakter utworów to efekty zabiegów aranżacyjnych muzyków współpracujących z artystką. Każdy wykonał swoje zadanie wzorowo. Słowa uznania należą się zwłaszcza Leszkowi Możdżerowi i jego energetycznej, nakręconej motoryką wersji „Tak jak w kinie” Soyki oraz Piotrowi Orzechowskiemu. W „Rebece”, autorstwa zapomnianego Zygmunta Białostockiego, młody pianista zbudował kapitalną, falującą dramaturgię, która nie pozwala ani na moment oderwać ucha od muzyki. Każdy utwór to osobna opowieść, zaś klamrą, która łączy je w całość, jest piękny, nasycony głos Doroty Miśkiewicz. Osobnym wątkiem do prześledzenia są jej relacje z pianistami, które odchodzą od prostych zależności solista-akompaniator. Nagrania pochodzą z koncertu w Teatrze Muzycznym Roma z maja 2016. Większość znalazła się na CD, a cały występ – na DVD.

Bogdan Chmura
Źródło: HFiM 03/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF