HFM

artykulylista3

 

Janusz Olejniczak - Do muzyki zawsze wracam

82-85 12 2012 01Z Januszem Olejniczakiem w roku jego 60. urodzin i w przeddzień premiery najnowszej płyty rozmawia Maciej Łukasz Gołębiowski.

MŁG: Cofnijmy się do Konkursu Chopinowskiego w roku 1970. Czy VI nagroda była wtedy spełnieniem marzeń, czy raczej nagrodą pocieszenia?
JO: Trudno mówić, że była spełnieniem marzeń, bo w ogóle o czymś takim nie marzyłem. Gdy dostałem się do polskiej ekipy, chciałem po prostu zagrać pierwszy etap na miarę swoich możliwości. Nie narobić wstydu sobie ani pedagogom i może zostać zauważonym. Miałem nadzieję na jakieś zagraniczne studia, zaproszenia na koncerty i tyle. Z konkursu pamiętam każdy moment. Są w życiu chwile, które zostają na zawsze i widzi się je, jakby to było wczoraj. Ważnym elementem tych wspomnień jest uczucie błogiej nieświadomości, jak istotne jest dla Polaka

Tu jest jazz - Agnieszka Hekiert

88-91 11 2012 01Z Agnieszką Hekiert o karierze, trendach w jazzowej wokalistyce, najnowszej płycie „Stories” i muzycznym niebie rozmawia Maciej Łukasz Gołębiowski.

MŁG: Czemu na okładce „Stories” całujesz pluszową owcę?
AH: To nie owca! To raczej pies, misiaczek taki. Zresztą, niech każdy sobie to interpretuje po swojemu. Może być owca, najważniejsze, że jest biała, nie czarna.
Generalnie chodzi nie tyle o pluszaka, co o pocałunek dla świata, zachwyt nad możliwością bycia muzykiem, poznawaniem świetnych ludzi.
Zdjęcie powstało w pracowni mojego przyjaciela, Pawła Koraba Kowalskiego. Sesję robiliśmy z myślą o okładce, ale to konkretne zdjęcie zrobiono w chwili spontanicznego szaleństwa. Jestem tam po prostu sobą i dlatego ze wszystkich pozowanych i nienaturalnych fotek

Przybyszka z Internetu - Walentina Lisitsa

84-87 10 2012 01Z Walentiną Lisitsą, najchętniej oglądaną na YouTubie pianistką świata, która właśnie wydała debiutancką płytę pod szyldem Dekki, rozmawia Maciej Łukasz Gołębiowski:

MŁG: Mimo zmian technologicznych klasyczni pianiści rzadko promują się w internecie. Jak stała się pani gwiazdą sieci?
WL: Tajemnica tkwi chyba w tym, że nigdy nie starałam się być gwiazdą. Wielu próbuje i im nie wychodzi. Dla mnie pojawienie się na YouTubie było w pewnym sensie ostatnią deską ratunku. Nie miałam żadnych zaplanowanych koncertów i nikt ze świata profesjonalnych muzyków się mną nie interesował. To był poważny kryzys. Chciałam grać dla ludzi, ale nikt nie chciał mi tego umożliwić. Dzisiejszy świat nie sprzyja robieniu kariery. Jest wielu dobrych pianistów, którzy grają tylko dla siebie i rodziny.

Spotkanie z Andreasem Staierem

81-82 09 2009 01Andreas Staier jest od lat postacią popularną i cenioną na świecie. Jego interpretacje muzyki dawnej to jeden z elementów kanonu dzisiejszego stylu wykonawczego. W Polsce artysta nie zdobył jeszcze należnej mu pozycji. W czasie swojej sierpniowej wizyty w Warszawie odpowiadał na pytania dziennikarzy na konferencji prasowej. Oto skrót tamtego spotkania:

MŁG: Czy po wizycie w Warszawie, na festiwalu Chopin i jego Europa, możemy mieć nadzieję, że nasz narodowy kompozytor stanie się jednym z pana ulubionych twórców? A może doczekamy się nagrań jego muzyki na dawnych instrumentach w wykonaniu Andreasa Staiera?
AS: Chopin od dawna należy do moich ulubionych kompozytorów, więc nic w tej kwestii nie musi się zmieniać. Jeśli do tej pory nie

Jan Lisiecki - Pianista z przyszłością

100-101 10 2009 01Pojawił się rok temu na festiwalu Chopin i jego Europa. Nikt o nim wcześniej nie słyszał, ale natychmiast po swoim warszawskim debiucie został okrzyknięty sensacją. W 13-letnim Polaku, urodzonym w Kanadzie, wielu zobaczyło nadzieję naszej pianistyki. W tym roku przyjechał znowu i jeszcze raz udowodnił, że nie tylko ma talent, ale także potrafi go rozwijać.

Ubiegłoroczny występ Jaśka był spotkaniem z kimś nieznanym i bardzo młodym. Początkowo niektórzy z powątpiewaniem patrzyli na koncertowy afisz. Wszak mieliśmy już niejedno cudowne dziecko. Ostatnie niedawno dorosło, rozwiewając pokładane w nim nadzieje. Janek Lisiecki dowiódł, że to, co usłyszeliśmy przed rokiem, nie było dziełem przypadku. Czas pomiędzy festiwalami wystarczył mu do opracowania drugiego z Chopinowskich koncertów. Wykonał go równie fenomenalnie jak w 2008 zagrał koncert f-moll. Dzisiaj trudno przewidzieć, jak potoczy się kariera obiecującego pianisty, ale po rozmowie z nim jestem pełen nadziei.

Anouar Brahem - Świat według Araba

112-114 12 2009 01Anouar Brahem to jeden z najciekawszych artystów wywodzących się z kultury arabskiej. Potrafi połączyć europejską tradycję klasyczną, jazz i muzykę orientalną. Oud – przodek dobrze nam znanej lutni – staje się w jego rękach narzędziem improwizacji, odnajdując się znakomicie w obcych arabskim harmoniach.

Mój rozmówca okazał się człowiekiem wyciszonym, zdystansowanym do życia i artystycznego blichtru. Emanuje z niego lekka aura tajemniczości; nie jest kimś, kogo łatwo rozgryźć czy zaszufladkować. Tak też jest z jego muzyką. Płyty Brahema, wydawane przez ECM, cieszą się popularnością, mimo że nie zawierają muzyki schlebiającej powszechnym gustom.
Niedawno nagrał kolejny album – „The Astounding Eyes of Rita”.