HFM

artykulylista3

 

Jakub Kozak – nie o miód, a o Warszawę chodzi

7879092016 001Jakub Kozak to człowiek o wielu twarzach. Jest członkiem Grupy Teatralnej Warszawiaki, didżejem (Kozak z Własnej Woli/Feliks Petarda/Kolektyw Panowie z Twardej), animatorem kultury (klubokawiarnia Sen Pszczoły), a także… pszczelarzem amatorem.

Rozmawialiśmy tuż po premierze filmu „Tacy jak my”, w którym artyści polskiej sceny muzycznej opowiadają o inspiracji Powstaniem Warszawskim.

Wild Wylde

8283072016 001
„Dziki Wylde” to pseudonim Zakka Wylde. Pasuje jak ulał, bo Zakka na scenie rozpiera energia. Na gitarze gra w sposób iście ekwilibrystyczny, nawet gdy trzyma ją nad głową czy za plecami. Bywa też, że szarpie struny zębami.

 

 

 


 

Prince - Została tylko muzyka…

8689062016 002Wydany w 1984 roku album „Purple Rain” przyniósł Prince’owi sławę w fonograficznym świecie. Choć artysta miał już wówczas na koncie pięć płyt, w tym dobrze przyjętą „1999”, to dopiero „Purple Rain” umieścił go w panteonie gwiazd, a melomanom uświadomił potęgę twórczości autora.
 

 
Wszystkie piosenki na „Purple Rain” są godne uwagi, ale poza tytułową wyróżnia się „When Doves Cry”. Pod względem instrumentalnym i wokalnym to majstersztyk. Jeśli w muzyce da się mówić o produkcjach doskonałych, ta z pewnością nią jest. Jedyne, czego zabrakło, to w pełni audiofilskiej realizacji, ale i do tego, co udało się osiągnąć, trudno mieć zastrzeżenia.
Prince Rogers Nelson urodził się 7 czerwca 1958 roku w Minneapolis. Zatem „Prince” to nie pseudonim artystyczny czy wyraz uznania dla osiągnięć muzyka, lecz po prostu imię.



 

Paul Bley - Pianista osobny

8183062016 001
3 stycznia 2016 odszedł kanadyjski pianista Paul Bley. Był jednym z najoryginalniejszych muzyków w historii jazzu. Wypracował własny styl – melodyjny, przesycony bluesem, ale też sięgający do doświadczeń muzyki współczesnej

 

 

 


 

Treliński na tropie

7276052016 008
„Miałem cudowne dzieciństwo, cudownych rodziców, po prostu bajka. Żadnej traumy, nieszczęścia do przeżuwania na potem. Gdyby prawdą było to, że dzieciństwo jest kluczem do twórczości, to powinienem kręcić filmy przyrodnicze o trawce i sarenkach”.

Mariusz Treliński, wywiad dla „Zwierciadła”, 2012



 

Bonamassa rządzi

6871052016 002Joe Bonamassa to dziś czołowy przedstawiciel amerykańskiego blues-rocka. Niedawno ukazał się jego dwunasty solowy album – „Blues of Desperation”. Dla muzyki gitarowej autor tego krążka stał się tym, kim dawniej był Eric Clapton. Wszyscy chcą z nim występować i każdy chce go mieć na swojej płycie.

„Ojciec handlował gitarami. Kilka zawsze było w domu. W wieku czterech lat zacząłem grać. Najpierw w stylu klasycznym, później od razu wziąłem się za bluesa.”