HFM

artykulylista3

 

Treliński na tropie

7276052016 008
„Miałem cudowne dzieciństwo, cudownych rodziców, po prostu bajka. Żadnej traumy, nieszczęścia do przeżuwania na potem. Gdyby prawdą było to, że dzieciństwo jest kluczem do twórczości, to powinienem kręcić filmy przyrodnicze o trawce i sarenkach”.

Mariusz Treliński, wywiad dla „Zwierciadła”, 2012



 

Bonamassa rządzi

6871052016 002Joe Bonamassa to dziś czołowy przedstawiciel amerykańskiego blues-rocka. Niedawno ukazał się jego dwunasty solowy album – „Blues of Desperation”. Dla muzyki gitarowej autor tego krążka stał się tym, kim dawniej był Eric Clapton. Wszyscy chcą z nim występować i każdy chce go mieć na swojej płycie.

„Ojciec handlował gitarami. Kilka zawsze było w domu. W wieku czterech lat zacząłem grać. Najpierw w stylu klasycznym, później od razu wziąłem się za bluesa.” 



 

The Waterboys

6567052016 006W sklepach muzycznych ostatnio wiele się zmienia. Kurczą się stoiska z płytami kompaktowymi, natomiast coraz więcej powierzchni zajmują analogi. Równocześnie wraca stara muzyka. Pojawiają się wznowienia płyt znanych wykonawców, zwykle zremasterowane, a niekiedy wzbogacone o nagrania dotąd niepublikowane.

Według danych Nielsena, w roku 2015 sprzedaż wznowień w USA przewyższyła po raz pierwszy sprzedaż nowości. Melomani kupili o 3,6 % więcej płyt katalogowych – a za takie uważa się albumy dostępne co najmniej 18 miesięcy – niż premier.



 

Led Zeppelin - Wysoko na schodach

7072032016 001Słuchając coveru „Whole Lotta Love”, zamieszczonego na debiutanckiej płycie Hollywood Vampires, pomyślałem o autorach oryginalnej kompozycji. Co robią teraz, skoro ich drogi dawno się rozeszły? Udało mi się zdobyć kilka odpowiedzi. Najpierw jednak kilka słów o samym utworze.


W 2005 roku magazyn „Q” umieścił „Whole Lotta Love” na trzeciej pozycji w zestawieniu nagrań z gitarą w roli głównej. Chyba wszyscy doceniają jego riff. Nie jest skomplikowany i nawet początkujący gitarzyści mogą go bez trudu opanować. Grany na wzmocnionej gitarze elektrycznej, potrafi zrobić wrażenie. Jimmy Page wymyślił go, jeszcze zanim zespół rozpoczął pracę nad utworem w studiu. Dopiero w czasie sesji pojawiły się partie wokalne oraz słynna solówka. Tę ostatnią doskonale znają słuchacze Trójki, bo otwierała muzyczny program pod redakcją Piotra Kaczkowskiego.



 

Eagles – orły znów w locie

6869032016 008Każdy miłośnik rocka pamięta hit „Hotel California”. Utwór, wraz z tak samo zatytułowanym albumem, zaistniał równo 40 lat temu. Nadarza się więc okazja, aby przypomnieć grupę, która stworzyła tę piosenkę i spopularyzowała ją wśród kolejnych pokoleń melomanów.

Twórcami „Hotelu California” są członkowie amerykańskiej formacji Eagles. Płytę z jej przebojami z lat 1971-1975 kupiły ponad 32 miliony melomanów. Kompilacja „Their Greatest Hits 1971-1975” była najlepiej sprzedającą się składanką XX wieku. W rankingach bestsellerów wyprzedza ją tylko „Thriller” Michaela Jacksona.



 

Wampiry na rauszu

6065032016 003Gwiazdy rocka i filmu na jednej scenie?
Dlaczego nie.

Niedawno Meryl Streep wystąpiła z australijskim gitarzystą, Rickim Springfieldem, który największe sukcesy odnosił jakieś 30-40 lat temu, a w 1981 roku otrzymał nawet Grammy za piosenkę „Jessie’s Girl