HFM

artykulylista3

 

Świeża krew

I okl Hifi 10 14

Numer 200. nastroił mnie sentymentalnie. Najpierw przez robotę, która przypominała pisanie książki telefonicznej.

 

Mod

BendingOstatnio przyjaciel namówił mnie na zapalenie elektrycznego papierosa. Miałem kiedyś kontakt z tym ustrojstwem i nie wspominałem go najlepiej - plastikowy smak i brak "kopa". Przypominało mi to wdychanie oparów w fabryce nawozów sztucznych, a satysfakcję miałem taką, jak obżartuch na diecie, który może sobie pofolgować do woli z zupką kapuścianą bez soli.

Doświadczenie było na tyle zniechęcające, że powiedziałem sobie: "nigdy więcej". Ale jako że tylko krowa nie zmienia poglądów, po kilku latach znów sięgnąłem po cybuch z diodą i przyznam, że byłem zaskoczony.
Świat idzie do przodu i choć nie każdy rodzaj postępu musi nam pasować, w dziedzinie elektroniki i gadżetów dzieje się wiele. Są w tym pieniądze (sklep z "epkami", jak mówi młodzież, jest na każdym rogu), więc jest z czego finansować badania.

Pożegnanie z „MHF”

Troop ship farewell 000304-01Po głębszym namyśle podjąłem decyzję, by wycofać się z łamów „Magazynu Hi-Fi”. Przy takiej okazji mogę sobie pozwolić na trochę sentymentalizmu. Liczę, że u starszych stażem audiofilów przywołam trochę miłych wspomnień, a młodszych skłonię do refleksji albo przynajmniej nieco rozbawię opowieściami w stylu retro.


Czasem bywa tak, że jedno wydarzenie gwałtownie zmienia coś w naszym życiu – na przykład rodzi w nas jakąś fascynację. Niektórzy właśnie tak łapią audiofilskiego bakcyla. Moje zainteresowanie sprzętem hi-fi rodziło się jednak inaczej, drogą powolnego rozwoju.
Jak tylko sięgam pamięcią, w domu zawsze był jakiś sprzęt grający. Zostały mi mgliste wspomnienia, jak w wieku kilku lat z zapamiętaniem słuchałem dźwiękowych pocztówek.

Hi-fi, hi-end czy hi-fun – oto są pytania

mhfm 2014 001Są w życiu pytania trywialne i fundamentalne. Dla większości audiofilów i melomanów wierność (hi-fi), cena (hi-end) i przyjemność (hi-fun) są istotnymi tematami.


Zacznę od łatwiejszego problemu: czy istnieje bezpośrednia korelacja między ceną a jakością odtwarzanego dźwięku?

Fonobiznes


Poprzedni wstępniak gorzko podsumował środowisko muzyczne. Ten pokaże sprawę z innej strony.
Utarło się przekonanie, że producenci muzyczni to wampiry wysysające krew z artystów i klientów. W zasadzie niepotrzebne ogniwo pomiędzy tymi dwoma biegunami. Bogaci i opaśli wyzyskiwacze z nieodzownym cygarem w zębach.

Palma tropikalna oraz powszednia

Sabal minor3
Na początku był inny temat i nawet napisałem na ten inny temat cały tekst. Od tego tematu zacznę, a potem niepostrzeżenie przejdę do nowego. Wtedy też wyjaśni się, skąd się ten nowy temat wziął.