HFM

artykulyskrot3

Phoebe po raz czwarty

news112016 003W katalogu Audio Academy pojawiła się czwarta generacja modelu Phoebe. Jej koncepcja bazuje zdecydowanie bardziej na ewolucji niż rewolucji i budowaniu wszystkiego od nowa. Dotychczasowy projekt był na tyle udany, że wystarczyło delikatne dopieszczenie.

Przetworniki pozostały takie same jak w Phoebe III. Wysokie tony odtwarza 25-mm aluminiowa kopułka Seasa, chroniona metalową siateczką. Bas i średnicę – 18-cm Visaton z membraną z powlekanej celulozy. Phoebe IV to podłogowa kolumna dwudrożna, wentylowana bas- -refleksem, przy czym od „Trójki” różni ją to, że teraz wylot tunelu przeniesiono na tył. Największe zmiany zaszły w obudowie – zarówno w jej wyglądzie, jak i konstrukcji. Skrzynka urosła o 3 cm i ma teraz 91 cm. Okrągłe maskownice są przytrzymywane za pomocą magnesów ukrytych pod fornirem. Dzięki temu powierzchni frontu nie szpecą otwory na kolce. Zmianie uległa także konstrukcja – wszystkie ścianki są łączone pod kątem 45 stopni. Na brzmienie najbardziej wpłynie przeprojektowanie zwrotnicy i obniżenie punktu podziału pasma. Mimo że przetworniki pozostały takie same, to modyfikacje filtra znajdą odzwierciedlenie w dźwięku. Zmienił się też nieznacznie litraż obudowy i samo strojenie bas-refleksu. Producent deklaruje, że kolumny są teraz szybsze i bardziej precyzyjne. Nie powinny też stanowić przesadnie trudnego obciążenia. Impedancja znamionowa wynosi 4 omy, a efektywność – 87 dB. Nie jest to może marzenie słabej lampy, ale już 50-watowy tranzystor powinien sobie poradzić bez problemu (Audio Academy zaleca nie mniej niż 30 W). Phoebe IV są dostępne w wykończeniach naturalnymi fornirami.

Standard to orzech albo czereśnia, w cenie 6500 zł za parę. Za dopłatą 800 zł można wybrać dąb bielony albo heban ammara.